Dwa tygodnie temu pisałem o problemie biedy w Polsce. Według danych zamieszczonych na stronach internetowych Szlachetnej Paczki w naszym kraju około dwa miliony ludzi żyje poniżej jakiejkolwiek skali socjalnej. Przed świętami Bożego Narodzenia zjawisko wykluczenia ekonomicznego nabiera szczególnego wyrazu. Na szczęście jest wiele instytucji, fundacji, przedsiębiorców, a przede wszystkim ludzi dobrej woli chętnych do niesienia pomocy. I o jednej z takich organizacji piszemy w dzisiejszym wydaniu Życia Podkarpackiego.
Przemyski odział Caritas Polska po raz kolejny zorganizował wigilię dla bezdomnych i potrzebujących. Co roku relacjonujemy to wydarzenie, ale tym razem wybrałem się z dziennikarzem ŻP do hali sportowej. Byłem ciekaw, ile osób przyjmie zaproszenie dyrektora przemyskiego Caritasu Artura Jańca.
I to było pierwsze zaskoczenie. Hala na pół godziny przed mszą świętą zapełniła się po brzegi. Około sześciuset osób: kobiet, mężczyzn, dzieci, starców. Samotnie, w grupach, całymi rodzinami. Jedni ubrani w najlepsze swoje rzeczy, inni prosto z jakiegoś zapuszczonego, miejskiego kąta. O siedemnastej zapadła niesamowita cisza. Początek mszy i jej przebieg był czymś niepowtarzalnym. Niesamowite Boże Narodzenie w hali sportowej.
Po mszy przyszły kolejne zaskoczenia. Wspaniała praca około setki wolontariuszy i ich opiekunów. Na stołach znalazło się wszystko, co trzeba. Barszcz, pierogi, kapusta z grochem, słodycze, napoje. Po raz pierwszy również karp. A wszystko sprawnie, szybko. Całości dopełniało wspólne kolędowanie.
Po sytej kolacji wszyscy obdarowani zostali paczkami z żywnością. Przez dwie godziny nikt nie czuł się samotny. To były dwie, bardzo pouczające godziny. Słowa uznania także dla anonimowego darczyńcy, który na przemyskim Rynku zorganizował wigilijny poczęstunek dla prawie 1000 chętnych.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.https://www.wprost.pl/kraj/10095687/bor-kupilo-dwie-nowe-limuzyny-opancerzone-koszt-to-55-mln-zlotych.htmlPISoBOLSZEWICKA wrażliwość na biedę.
No i gitara, jednakowoż, jak by nie było tego karpia, to było by git !!!YOUTUBE.COM - PIOSENKA O KARPIU RYBA TEŻ CZŁOWIEK
Jedno jest pewne.Dużymi krokami zbliżamy się do biedy jaka trawiła miasto w okresie II RP.Tak wtedy w okresie świąt niektórzy nasi mieszkańcy byli naprawdę głodni.Ale były tez bale dobroczynne organizowane przez ówczesnych notabli i arystokrację gdzie z wielkim rozmachem przy suto zastawionych stołach zbierano grosze pozwalające nasycić się jednorazowo czasami aż trzem bardzo biednym rodzinom.A szlachetna paczka to dobry kierunek ,przynajmniej nie uwłacza biednym.
https://www.wprost.pl/kraj/10095687/bor-kupilo-dwie-nowe-limuzyny-opancerzone-koszt-to-55-mln-zlotych.htmlPISoBOLSZEWICKA wrażliwość na biedę.
No i gitara, jednakowoż, jak by nie było tego karpia, to było by git !!!YOUTUBE.COM - PIOSENKA O KARPIU RYBA TEŻ CZŁOWIEK
Jedno jest pewne.Dużymi krokami zbliżamy się do biedy jaka trawiła miasto w okresie II RP.Tak wtedy w okresie świąt niektórzy nasi mieszkańcy byli naprawdę głodni.Ale były tez bale dobroczynne organizowane przez ówczesnych notabli i arystokrację gdzie z wielkim rozmachem przy suto zastawionych stołach zbierano grosze pozwalające nasycić się jednorazowo czasami aż trzem bardzo biednym rodzinom.A szlachetna paczka to dobry kierunek ,przynajmniej nie uwłacza biednym.