Na odcinkach dróg pojawiły się informacje o wprowadzonym monitoringu. Umieszczane są z reguły pod oznaczeniem o ograniczeniu ciężaru. Jak wyjaśnia dyrektor Powiatowego Zarządu Dróg w Jarosławiu Janusz Obłoza, ostrzegają , o zamontowanych kamerach wyłapujących kierowców, którzy nie dostosowują się do zmniejszonej nośności drogi.
– Na części dróg ustawiliśmy fotopułapki wyłapujące pojazdy, które przekraczają dopuszczalny ciężar. Zdjęcia przekazywane są policji, a kierowcy, którzy[paywall] nie dostosowali się do ograniczeń, są karani – wyjaśnia J. Obłoza. Monitoring jest m.in. na drodze Wola Węgierska – Helusz czy Pruchnik – Kramarzówka. Możemy go spotkać głównie na drogach, gdzie wprowadzono wiosenne ograniczenia. Pojawiły się one znacznie wcześniej niż w poprzednich latach ze względu na bardzo łagodną zimę.
– Mamy obowiązek chronić drogi. Wartość odcinka Wola Węgierska – Helusz to około 1 miliona złotych. Droga niedawno była remontowana. Dzisiaj jest mocno zniszczona. Nie działamy z zaskoczenia, ale każdy, kto zostanie namierzony, poniesie karę – mówi dyrektor PZD.
Drogowcy wykorzystują monitoring, bo kierowcy nie bardzo stosowali się do ograniczeń nośności. Nie pomagały częste patrole policji. Wśród pojazdów, które szczególnie niszczą wiosną drogi, są te wywożące drewno z lasów. Wcześniej z większością udawało im się uporać, kiedy podłoże było zamarznięte. W tym roku mrozów praktycznie nie było i znacznie szybciej przyszedł okres wiosennej niestabilności.
Na monitoring powinni zwracać uwagę kierujący cięższymi pojazdami. Ograniczenia znikną po ustabilizowaniu się dróg. Wtedy też monitoring zostanie zredukowany.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze