Reklama

O silnych kobietach, które kochają życie. Rozmowa ŻP

O tym, że kryzys finalnie może być szansą na to, by zbudować siebie na nowo i mocniejszą wkroczyć na ścieżkę życia, rozmawiamy z Elżbietą Bereźniak, wiceprezes Przemyskiego Klubu Amazonki.

Jak długo działają w naszym mieście przemyskie amazonki?

– W tym roku obchodzimy 25-lecie! A ja jestem związana z organizacją od 21 lat. Dołączyłam do koleżanek za namową lekarzy zaraz po chemioterapii, a więc w trakcie leczenia. Na początku nie byłam gotowa, impuls do działania pojawił się w momencie, gdy odrosły mi włosy.

Od tamtej pory spotykacie się Panie regularnie?

– Co tydzień w środy o godzinie 15 widzimy się w szkole medycznej (Medyczno-Społeczne Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego w Przemyślu – przyp.). Mamy swoje aktywności, choćby nordic walking, zajęcia na basenie, rehabilitację, gimnastykę... Ale liczy się przede wszystkim to, że w momencie zachorowania byłyśmy dla siebie ogromnym wsparciem i jesteśmy nim do dzisiaj. Wspólne rozmowy to nasza psychoterapia, i nie rozmawiamy wcale tylko o chorobach.

Reklama

Co Pani dało osobiście uczestniczenie w życiu amazonek?

– Okazało się, że mamy podobne doświadczenia, a to bardzo pomaga. Ważne, by mieć w otoczeniu kogoś, kto przechodzi przez to, co ty. Przekonałam się, że mimo choroby można dalej czerpać radość z życia. Te nasze spotkania nie pozwoliły mi się załamać. Chodzi o to, by nie zostać z diagnozą samemu, ale wyjść do ludzi. Wspólne rozmowy i aktywności sprawiły, że nawiązały się między nami przyjaźnie. Dzielimy się smutkami i radościami. Oczywiście zapraszamy też do nas nowe osoby. W naszej grupie pojawiają się nowe panie, którym chętnie przekazujemy pozytywną energię, bo wiemy, jak bardzo jest potrzebna w starciu z chorobą.

Reklama

Jak dziś, z perspektywy czasu, patrzy Pani na to, co Pani przeszła? Ponad 20 lat temu nie mówiło się o raku tak głośno i otwarcie jak dzisiaj...

– Najtrudniejsza była obawa o rodzinę. Byłam wówczas młodą kobietą, pracowałam w szkole jako nauczyciel biologii. Kiedy usłyszałam diagnozę, miałam 47 lat. Na początku nie widziałam...

Płatny dostęp do treści

Przeczytałeś tylko fragment tekstu. Chcesz przeczytać całość i inne artykuły premium? Nieograniczony dostęp do pełnych tekstów od 19 groszy dziennie! Masz już wykupiony dostęp? Zaloguj się

Pozostało 28% tekstu do przeczytania.

Wykup dostęp
Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 09/03/2024 14:52
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama