Na ostatniej sesji rady miasta podjęto 11 uchwał. Najważniejsze z nich dotyczyły podwyżki stawki podatku od nieruchomości. Podjęto też uchwałę otwierającą możliwość zorganizowania plenerowego sylwestra na Rynku, a głos – m.in. na temat cen śmieci – zabierał gość sesji – poseł Mieczysław Kasprzak.
Po sesji rady miasta, która odbyła się 26 listopada, wiemy, że o poziom inflacji, a więc o 1,8 procent, wzrośnie stawka podatku od nieruchomości. – Podatek ten jest dochodem własnym gminy i w naszym budżecie stanowi dosyć znaczny dochód – wyjaśniał burmistrz Mieczysław Piziurny. Wpływ z tego tytułu do kasy miejskiej wyniósł[paywall] w 2019 roku około 3 mln zł. Burmistrz wyjaśniał też, że stawka podatku nie była uaktualniana od 2016 roku, oraz że jej poziom, dopasowany został do wysokości opłat w gminach ościennych z tym zastrzeżeniem, że sąsiednie gminy mają charakter wiejski i ich głównym dochodem jest podatek rolny. – Nie zwiększamy podatku od budynków związanych z działalnością gospodarczą. Jest to ukłon w stronę prowadzących ją podmiotów . Podatek jest znacznym kosztem ich działalności, natomiast skala potencjalnych dochodów dla miasta nie jest taka duża – informował burmistrz, podpierając się wyliczeniem, że podwyższenie stawki dla przedsiębiorców na podobnym poziomie, jak w przypadku osób prywatnych, przyniosłoby około 20 tys. zł w skali roku. Nie wzrosną też stawki podatku od środków transportowychGościem sesji był poseł Mieczysław Kasprzak. Głos zabierał dwa razy – na początku i na końcu obrad. W pierwszym wystąpieniu mówił m in. o problemach samorządów, obcinaniu ich dowodów i o planach założenia Podkarpackiego Zespołu Parlamentarnego, który miałby lobbować w sprawie ich interesów. Wzmiankował też o problemach służby zdrowia i potrzebie ponadpartyjnego paktu. Na koniec odpowiadał na pytanie radnego Zygmunta Uszakiewicza o przyczyny wzrostu cen za wywóz śmieci. Poseł dużo mówił w tym kontekście o cenach energii, wymieniał też wzrost kosztów pracy, transportu, a także odstąpienie od regionalizacji gospodarowania śmieciami, co wywołało zmiany rynku i zwożenie śmieci z różnych części kraju w miejsca, gdzie ich utylizacja jest tańsza. – Ta sytuacja dobije samorządy w sensie niepopularności, narażenia się obywatelowi. Bo jeśli przyjdzie mu z miesiąca na miesiąc zapłacić o 50 czy 100 procent więcej, to nie są to przelewki – puentował poseł.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
postkomuna ma się dobrze, a co tam u Jaśka "sztabki" ???
Zadzwon do Banasia !
Śmieci to tylko i wyłącznie polityka prywatyzacji wszystkiego co się dało za rządów PO PSl