Msza święta, apel poległych, defilada i bieg – tak w Jarosławiu obchodzono Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych.
Uroczystości trwały dziś w Jarosławiu od rana do wczesnych godzin popołudniowych. Patriotyczne święto rozpoczęło się od złożenia kwiatów pod tablicą poświęconą ofiarom represji Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa w latach 1944-1956 przy ul. Sienkiewicza 4. Potem odprawiono mszę św. w klasztorze oo. dominkanów, a po niej rozpoczęła się część oficjalna obchodów przy pomniku majora Władysława Koby. Tutaj wręczono wojskowe odznaczenia i wyróżnienia, wygłoszono serię przemówień, odbył się apel pamięci, salwa honorowa, złożono kwiaty pod pomnikiem, wreszcie pododdziały tutejszego garnizonu przeszły w defiladzie. Wydarzenie zwieńczył Bieg Tropem Wilczym, którego trasa w tym roku wyjątkowo stanowiła pętle z metą i startem przy pomniku majora Władysława Koby.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.A co z czarnymi kartami z ich działalnosci szczególnie w naszym regionie nie było ich mało.Szkoda,że o tym nie mówimy.
Ci tzw. "wyklęci" żołnierzami AK przestali być od momentu niewykonania rozkazu swojego dowódcy tj. od dnia 19 stycznia 1945 roku. Potem to już była tylko bandyterka w nielegalnie noszonych mundurach. Takie są fakty historyczne i żadne pisobolszewiki nie będą pisać od nowa zakłamanej historii.
A co z czarnymi kartami z ich działalnosci szczególnie w naszym regionie nie było ich mało.Szkoda,że o tym nie mówimy.
Ci tzw. "wyklęci" żołnierzami AK przestali być od momentu niewykonania rozkazu swojego dowódcy tj. od dnia 19 stycznia 1945 roku. Potem to już była tylko bandyterka w nielegalnie noszonych mundurach. Takie są fakty historyczne i żadne pisobolszewiki nie będą pisać od nowa zakłamanej historii.