Każdy może znaleźć sport swojego życia. A takie poszukiwania najlepiej zacząć już w dzieciństwie. O roli aktywności ruchowej w życiu dzieci rozmawiamy z nauczycielem wychowania fizycznego Krzysztofem Jędruchem.
Zajęcia ruchowe dla najmłodszych trudno nazwać sportem, chodzi raczej o dobra zabawę.
–W szkole młodsze dzieci mają dużo gier i zabaw ruchowych, podczas których muszą biegać, skakać, przewracać się i wstawać. U najmłodszych chodzi o ogólny rozwój fizyczny, aby dziecko było w stanie rzucić piłką, kopnąć ją, aby umiało szybko przebiec między tyczkami, przeskoczyć bezpiecznie z materaca na materac. Z czasem dzieci można powoli ukierunkowywać na konkretną dziedzinę. Gry zespołowe u najmłodszych rozwija się przez uproszczone formy gier. Na przykład w koszykówce rozwija się umiejętność kozłowania, podawania w miejscu, w biegu, rzucania do celu, a nie taktyki gry. Uproszczone formy gry eliminują reguły i zasady, które za bardzo gmatwałyby zabawę i straciłaby ona urok, a przecież o samą frajdę ruchu chodzi. Każdy nauczyciel zdaje sobie z tego sprawę i poziom trudności dostosowuje do umiejętności i wiedzy dzieci. Najważniejsze, aby zajęcia sprawiały dzieciom radość.
Czego dziecko może się nauczyć poprzez aktywność ruchową, zabawy z rówieśnikami?
– Sport ma wiele zadań – kształtuje sprawność psychofizyczną. Już w starożytności wzorcem było kalokagathia, czyli piękny i dobry – sprawny, silny, ale i mądry, sport rozwija również intelektualnie. Kształtuje takie cechy osobowości, jak pracowitość, wytrwałość. Dla przykładu – na początku coś nam nie wychodzi, nie do końca jest tak, jak sobie to wyobrażaliśmy, staramy się to zmienić, potrzeba samodoskonalenia kształtuje w nas pracowitość, nie poddajemy się, próbujemy dążyć do celu. Zazwyczaj jest tak, że w końcu się udaje. I świadomość tego zostaje nam na całe życie. Sport uczy tego, że porażka to nie koniec, a bodziec, aby pracować dalej. Wygrywamy – jest wspaniale, przegrywamy – bierzemy głęboki oddech i mówimy sobie, że następnym razem się poprawimy. Dziecko uczy się, że porażką nie wolno się zrażać i to nie tylko w sporcie, ale też w codziennym życiu. Zyskuje świadomość, że nie warto rezygnować z siebie. Skoro porażki sprawiają, że się nie poddajemy, podnosimy z kolan, to dzięki nim rozwijamy się, stajemy się lepszymi ludźmi. Zajęcia zespołowe pokazują dzieciom, że ważna jest współpraca. Zarówno na boisku, w szkole, jak i w późniejszym życiu dzielimy się swoimi umiejętnościami z innymi, aby wspólnie osiągnąć konkretny cel i wspólnie czerpać z tego korzyści. Dziecko odkrywa, że czasem musi komuś pomóc, wyciągnąć do niego dłoń, bo wspólnie dążą do tego samego celu. Współzawodnictwo uczy szacunku wobec siebie, czy to kolegów z drużyny, czy przeciwnika.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze