Batalia dwóch przemyskich komitetów protestacyjnych: Społecznego Komitetu Lipowica Obwodnica i Komitetu Protestacyjnego Stop Zachodniej Obwodnicy Przemyśla w Granicach Miasta trwa od roku. Oba zawiązały się jeszcze przed pierwszym spotkaniem mieszkańców miasta z przedstawicielami Regionalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad z siedzibą w Rzeszowie w sierpniu 2021.
Mieszkańcy Lipowicy i ulic przyległych do ulicy Węgierskiej nie pozwolili się zaskoczyć. Dali jasny przekaz, że będą monitorować każdy etap planowanej inwestycji. Ubiegłoroczne spotkania pokazały podział w radzie miejskiej w kwestii zachodniej obwodnicy. Planowana inwestycja mieści się w rządowym projekcie Sto Obwodnic. Protesty społeczne postawiły w kłopotliwej sytuacji radnych z klubu PiS. Na pierwszym spotkaniu pojawiła się garstka radnych z innych klubów.
Większość rajców dyplomatycznie zastosowała sztukę uników. Do nich dołączył prezydent Przemyśla Wojciech Bakun. Prezydent krytykowany był, między innymi przez nas, za brak dyplomacji w relacjach z rządzącymi w Rzeszowie i Warszawie politykami PiS. Tam są dzielone pieniądze na małe ojczyzny, a priorytetem samorządowca jest mała ojczyzna – nie wielka polityka. Niejednoznaczna postawa prezydenta Bakuna w kwestii obwodnicy zachodniej być może wynika z nowego otwarcia w relacjach prezydenta z PiS. W kuluarach magistrackich mówi się o kolejnych ambicjach politycznych prezydenta i chęci zrealizowania obietnicy wyborczej w postaci budowy kompleksu basenów. Bez pieniędzy zewnętrznych i przychylności polityków PiS basenów nie będzie. Prezydent doskonale zdaje sobie z tego sprawę.
Po roku temat obwodnicy zachodniej Przemyśla jednak wrócił. Dla radnych stało się jasne: koszty, które musiałoby ponieść miasto (wstępne kalkulacje mówią o 700 milionach) i opór społeczny są zbyt duże, aby dalej stosować uniki. Nadzwyczajna sesja Rady Miejskiej w Przemyślu pozytywnie zaskoczyła wszystkich zainteresowanych. Dziewiętnastu radnych, reprezentujących wszystkie kluby, w tym radni PiS, zagłosowali za wariantem 5a, czyli obwodnicą omijającą granice miasta. Czy to zamyka temat? Nie, ponieważ mieszkańcy Radymna, Żurawicy, Krasiczyna i innych miejscowości leżących w pobliżu planowanej obwodnicy mają swoje argumenty. Z opinii, których wysłuchujemy od roku, wyłania się taki oto obraz: mieszkańcy tej obwodnicy nie chcą. Przemyscy radni w tej sprawie potrafili się wzbić ponad partyjne i klubowe podziały. To cenne i jak się okazało – możliwe.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze