O tym, że renowację elementów ogrodzenia parku miejskiego im. Bohaterów Monte Cassino przyprowadzono w sposób budzący zastrzeżenia, informowaliśmy na łamach Życia Podkarpackiego już kilkukrotnie. Teraz okazuje się, że ogrodzenie drugiej z flagowych inwestycji miejskiej, cmentarza na Szczytniańskiej, także obarczone jest felerem. Miasto uspokaja i zapewnia, że jest świadome problemów, a mankamenty poprawione zostaną na wiosnę.
Jak bumerang powraca temat ogrodzenia parku miejskiego im. Bohaterów Monte Cassino. W lipcu bieżącego roku informowaliśmy, że rdzewieje ono na potęgę, a jeden z naszych czytelników sugerował, że prace przy renowacji zostały wykonane niestarannie. Wówczas przez urząd miejski informowani byliśmy o trwających przeglądach, których efektem miało być[paywall] wyeliminowanie niedoróbek.– Proponowaliśmy temu wykonawcy, osobiście to robiłem kilkakrotnie, żeby to fugowanie, a więc zabezpieczenie, wykonać i pionowe, i poziome poprzez wykonanie z silikonu formy okapu – przekonywał W. Pirożek. – Wykonawca podjął swoją decyzję, nie chciał zastosować się do tych sugestii, bo uważał, że to, co zrobił, wystarczy – wyjaśniał. – My nie drzemy szat. Przyjdzie wiosna, będziemy mieć od nowa odmalowane ogrodzenie. A wykonawca będzie musiał wykonać te okapy, bo inaczej będzie zmuszony co roku ze dwa razy przemalowywać – przedstawiał sprawę W. Pirożek.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze