Do niewyobrażalnej tragedii doszło w niedzielę po południu w podprzeworskiej miejscowości. Dwuletni chłopczyk wpadł do beczki przeznaczonej do zbierania deszczówki. Zachłysnął się wodą. Natychmiast podjęto reanimację, a niedługo później dziecko zabrał śmigłowiec ratowniczy. Niestety nie udało się uratować życia dwulatka.
Oficer dyżurny przeworskiej komendy policji otrzymał informację w niedzielę, 4 października, przed g. 14. Pogotowie ratunkowe zgłaszało, że doszło do nieszczęśliwego wypadku z udziałem małego dziecka. Wysłani na miejsce funkcjonariusze ustalili, że ojciec z dwoma synami był na działce obok domu. W pewnym momencie zauważył, że nie ma przy nim 2-latka. Rozpoczął poszukiwania. Nieprzytomne dziecko znalazł w beczce wypełnionej wodą. Najprawdopodobniej chłopczyk chciał jej zaczerpnąć. By to zrobić, musiał się wspiąć i wpadł do beczki tak nieszczęśliwie, że zanim pojawił się ratunek, było już za późno. Czynności wyjaśniające prowadzi policja pod nadzorem prokuratury. Na razie są tylko wstępne ustalenia. Na bliższe wyjaśnienie tragicznego zdarzenia trzeba poczekać.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
(*)
Współczucia. :'(Boże. :'( .. [*]