Zieleni w mieście nigdy dosyć, ale zadbanej, a nie dzikiej dżungli, jaka rośnie przy ulicy Grunwaldzkiej, na niezabudowanej parceli poprzedzającej kamienicę numer 24.
Krzaki poprzerastały już stare ogrodzenie, na którym wiszą smętne resztki banerów reklamowych, a gałęzie zwisają nad głowami przechodniów.
Chyba jedyne takie szpetne miejsce na całej ulicy. Lokatorzy sąsiednich domów mówią też o dzikim wysypisku śmieci znajdującym się w tym miejscu, które w tej chwili litościwie kryje bujna zieleń.
Po prostu wstyd.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Tyle tylko będzie ''dobrego'' z tego pisania i dopuszczania do głosu tych, co poniektórych, poj.banych czepialskich, że zabiorą się za niszczenie i tępienie, wciąż i od nowa, tak pożądanej i życiodajnej zieleni miejskiej.
PO CO NAM ZIELEŃ MIEJSKA? - NAUKA DLA PRZYRODY.PL
Ma ulicy mariackiej pustostan po pożarze straszy i nikt się tym nie przejmuje
wy to macie problemy nie ma o czym pisać
Tyle tylko będzie ''dobrego'' z tego pisania i dopuszczania do głosu tych, co poniektórych, poj.banych czepialskich, że zabiorą się za niszczenie i tępienie, wciąż i od nowa, tak pożądanej i życiodajnej zieleni miejskiej.
PO CO NAM ZIELEŃ MIEJSKA? - NAUKA DLA PRZYRODY.PL