Tak wygląda lada kiosku pod wiatą przystanku przy ulicy Jagiellońskiej (od strony Rybiego Placu). Trudno się dziwić, że nikt tu nie robi zakupów. Tylko, kto ma to posprzątać? Może ci, którzy tak ochoczo dokarmiają biedne ptaszki na okolicznych skwerkach? Na pocieszenie pozwolę sobie przytoczyć fraszkę Jana Sztaudyngera „Gołębiami brukowany Kraków gówno ma z tych ptaków”.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.ma kiosk niech sprzata nie wstyd jej ze parapet taki ob..sr..ny
ma kiosk niech sprzata nie wstyd jej ze parapet taki ob..sr..ny