Regularne spacery budują odporność niemowlaka, dotleniają organizm, wspomagają jego rozwój. To inwestycja w zdrowie, lepszy sen i trawienie. Spacerować należy nie tylko w słoneczne dni, ale także w czasie deszczu, mrozu, śniegu czy silnego wiatru. Jak w takie dni ubrać dziecko?
Jedna warstwa ubrania więcej niż dla siebie – usłyszałam kiedyś taką zasadę od jednej z ciotek. Wypróbowałam i sprawdza się. Dziecko ubrane w warstwy, „na cebulę”, nie zmarznie i zawsze można dodatkową cześć garderoby zdjąć, jeśli będzie mu za gorąco. Nie oznacza to, że musi być szczelnie opatulone. Przegrzanie dziecka to częsty problem jesienią czy zimą, prowadzący do przeziębień i powstawania potówek. Nie należy się sugerować zimnymi rączkami i stópkami, często pozostają zimne, mimo że dziecku jest ciepło. Najlepiej sprawdzić kark, powinien być ciepły. Spocony oznacza, że dziecku jest za gorąco, zimny, że za chłodno. Ubranie nie powinno być sztywne i najlepiej, aby było wykonane z naturalnych materiałów. Na jesienne spacery proponuję body na krótki rękaw, ewentualnie długi, w zależności od pogody, następnie spodnie dresowe i na wierzch sweterek. Kurtkę jesienną w słoneczne, lecz wietrzne dni może zastąpić bezrękawnik. Czapka oczywiście obowiązkowa! Najwięcej ciepła ucieka właśnie przez głowę. Im bliżej zimy, tym warstw może być więcej. Poza tym pod spodnie dochodzą rajstopy, na wierzch kombinezony, które są bardzo praktyczne, często nieprzemakalne, z wewnętrzną warstwą polarową. Nie należy też owijać szalikiem twarzy, często wydychane powietrze się skrapla i powoduje odmrożenia. Wystarczy delikatna chustka, która okryje szyję. Jesienną, deszczową porą warto się też zaopatrzyć w kalosze ze ściągaczami. Zapewnią dziecku dużo frajdy, z pewnością nie ominie żadnej kałuży, a uchronią przed przemoczeniem skarpetek czy butów. Należy też pamiętać o kosmetykach do pielęgnacji twarzy dziecka. Mamy kremy z filtrami, ale są też kremy od wiatru i na mroźne dni. Dbajmy o skórę naszych pociech. Jak Wy dbacie o Wasze pociechy jesienno-zimową porą? Macie jakieś sprawdzone metody?
Jeżeli chciałybyście bądź chcielibyście – tatusiowie – poruszyć kwestie, które Was nurtują, zapraszam do nadsyłania pytań, opinii na adres e-mailowy: monika.x.maj@gmail.com
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Hujowa szatańska czapka. W życiu bym mojemu dziecku czegoś takiego nie założył.
Hujowa szatańska czapka. W życiu bym mojemu dziecku czegoś takiego nie założył.