Końcem stycznia w murach Państwowej Wyższej Szkoły Wschodnioeuropejskiej odbyła się debata na temat ekonomii społecznej.
W wydarzeniu wzięli udział studenci drugiego roku stosunków międzynarodowych[paywall] PWSW: Adria Derula, Katarzyna Hałek, Kamila Olech, Wiktoria Chuba, Marta Kożuszko i Nazar Teliszewski, a prowadzącym oraz koordynatorem spotkania była dr Małgorzata Kuźbida. Podczas debaty próbowano znaleźć odpowiedź na pytania: czy ekonomia społeczna jest potrzebna i czy w Polsce możliwy jest jej rozwój, na podobnym poziomie jak w krajach Europy Zachodniej? Analizowano też przedsiębiorstwa ekonomii społecznej na przykładzie Hiszpanii.
Udało się ponadto zdefiniować pojęcie ekonomii społecznej, określając, że jest to specyficzny system działań polegający na osiąganiu celów społecznych metodami gospodarczymi. Kluczową rolę w niej odgrywają przedsiębiorstwa społeczne, które w ramach działalności gospodarczej realizują zadania służące integracji społecznej i zawodowej oraz pobudzają aktywność lokalnej społeczności.
Uczestnicy debaty skupili się też na ważnych problemach, które dotyczą również Podkarpacia. Takim jest m.in. bezrobocie, które dotyka zarówno osoby młode, jak i seniorów. Podkreślono, że właśnie przedsiębiorstwa społeczne (banki spółdzielcze, spółdzielnie socjalne, agencje rozwoju regionalnego, stowarzyszenia, fundacje) świadczą pomoc próbującym odnaleźć się na rynku pracy. Powołano się również na rozwój ekonomii społecznej w Hiszpanii i pokazano, jakie to przyniosło rezultaty. Ponadto zaprezentowano zalążki rozwoju ekonomii społecznej w Polsce, zachęcając studentów do zakładania własnych przedsiębiorstw.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.To ta "uczelnia" gdzie Begerowa podobno doktorat korespondencyjnie zrobiła?
Wybitna polityk "Samoobrony" zdobywała szlify na W.Sz.Gospodarczej, nie wiem czy jeszcze istnieje.
Za siedmioma górami,za siedmioma rzekami i.t.d. taka jest odległość poziomu wiedzy miedzy Oksfordem a Naszą Uczelnią.No może nawet jeszcze większa liczona w latach świetlnych.
N a "tajnych kompletach"w lokalnych Sorbonch nauki "pobierało" wielu lokalnych polityków czy radnych. m.in. aktualna towarzyszka rzucona na odcinek wojewódzki.
To ta "uczelnia" gdzie Begerowa podobno doktorat korespondencyjnie zrobiła?
Wybitna polityk "Samoobrony" zdobywała szlify na W.Sz.Gospodarczej, nie wiem czy jeszcze istnieje.
Za siedmioma górami,za siedmioma rzekami i.t.d. taka jest odległość poziomu wiedzy miedzy Oksfordem a Naszą Uczelnią.No może nawet jeszcze większa liczona w latach świetlnych.