W czwartek, 18 października, na jeden dzień jarosławski Rynek stał się powstańczą stolicą. Wszystko to za sprawą uczniów Zespołu Szkół Drogowo-Geodezyjnych i Licealnych im. Augusta Witkowskiego, którzy w ramach projektu „Polacy Nieprzeciętni” kręcili krótkometrażowy film o bł. Michale Czartoryskim.
Na nakręcenie krótkometrażowego filmu przeznaczyli wprawdzie tylko dwa dni, ale do sprawy podeszli zupełnie poważnie. Zebrali pokaźną grupę aktorów i statystów, przygotowali scenariusz i muzykę, zatroszczyli się o profesjonalny sprzęt: kamery i nagłośnienie. Stroje i rekwizyty ściągnęli od kolekcjonerów i przyjaciół z okolicy. Trochę było to widać, broń czy umundurowanie nie zawsze kompletne, niekiedy skłócone z realiami epoki – ważna jest jednak atmosfera, potrzeba stworzenia czegoś ambitnego i znaczącego. A tego odmówić uczniom ZSDGiL nie można[paywall] .
– Realizujemy projekt „Polacy Nieprzeciętni”. Młodzież wybrała błogosławionego,r oo. Michała Czartoryskiego. Na początku miała to być tylko wystawa wirtualna, na którą składać się miały wywiady z osobami, które wiedziały coś o życiu błogosławionego Michała, natomiast moja kreatywna młodzież wymyśliła sobie film krótkometrażowy i oto jesteśmy na Rynku – nie bez dumy mówi o przedsięwzięciu dyrektorka ZSDGiL Renata Tomaka-Pasternak. Według założeń, które stworzyli uczniowie, film został podzielony na dwie części, pierwsza kręcona w Sieniawie ma dotyczyć młodości ich bohatera. Druga odnosi się do jego dorosłej działalności oraz męczeńskiej śmierci w trakcie likwidacji jednego z powstańczych szpitali w Warszawie. Za Warszawę „robiła” część jarosławskiego Rynku i podcienia kamieniec Rynek 14 i 15. Młodzi filmowcy krzątali się tu niemal cały dzień, spotykając się ze sporym zainteresowaniem ze strony przechodniów. W grupie aktorów, statystów i obsługi technicznej wyróżniał się Norbert Brzyski, reżyser filmu. – Pomysł zrodził się w głowach trójki z nas – opowiada o początkach przedsięwzięcia . – Jakoś tak wszyscy postanowili, że powinienem się tym zająć ze względu na zamiłowanie do historii i artystyczną duszę – wyjaśnia rolę, którą w projekcie przydzielili mu koledzy. Pytany o najprzyjemniejsze i najtrudniejsze momenty robienienia filmu mówi: – Dużym problemem okazał się czas. Tego mamy bardzo mało, wyzwaniem było, mówiąc kolokwialnie, „ogarnięcie” całości. Trzeba było naraz kontrolować wiele spraw – przyznaje Norbert. – Najważniejszą sceną w filmie, która jest bardzo smutna i mam nadzieję wyciśnie łzy z oczu, jest ta, w której trakcie w czasie powstania ginie najpierw matka, a potem jej synek, który zostaje wprawdzie dostarczony do szpitala, ale nie udaje się go uratować – reklamuje sekwencję, z której jest szczególnie dumny.
Na efekty pracy młodych ludzi trzeba będzie trochę poczekać. – 14 grudnia w sali lustrzanej odbędzie się spotkanie uczestników projektu „Polacy Nieprzeciętni”. Efekty swojej pracy przedstawią 4 szkoły z całej Polski. Wtedy też odbędzie się pokaz naszego filmu – zapowiada Renata Tomaka-Pasternak, zaznaczając, że po zamknięciu całego przedsięwzięcia film będzie także dostępny online.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze