Warszawski MPWiK podał listę firm zajmujących się odbiorem i utylizacją osadów ściekowych ze słynnej ostatnimi czasy oczyszczalni Czajka. Wśród 5 podmiotów znalazła się także firma NewKom, która swoją działalność prowadzi w Leżachowie. Spowodowało to niepokój wśród niektórych mieszkańców ziemi przeworskiej.
Konieczność zagospodarowania odpadów ściekowych przez zewnętrzne firmy wynika z faktu awarii stacji ich termicznej utylizacji w obrębie instalacji Zakładów Czajka. Oczyszczalnia produkuje ich około 380 ton dziennie, więc znalezienie alternatywnej formuły utylizacji było kwestią bardzo istotną. Obecnie osady trafiają w różne miejsca Polski, miedzy innymi[paywall] do firm ze świętokrzyskiego i mazowieckiego, a jedną z destynacji jest także Leżachów.
Warszawski MPWiK umowę na odbiór osadów ściekowych z NewKom podpisał 20 września. Zgodnie z jej treścią sieniawska kompostownia najpóźniej do końca przyszłego roku ma przyjąć 5000 ton odwodnionych mechanicznie osadów ściekowych. Firma z Leżachowa ma zapewnić ich transport, a umowa wygasa albo z dniem 31 grudnia 2020, albo w chwili, gdy określony tonaż zostanie osiągnięty. Wartość umowy opiewa na 980 tys. zł netto.
Fakt, że odpady pościekowe trafią do naszego regionu, zaniepokoił część mieszkańców. Wprawdzie warszawski MPWiK zapewnia, że odpad ten nie jest zaliczany do kategorii niebezpiecznych oraz że osady ściekowe wytwarzane w oczyszczalni ścieków „Czajka” nie są stosowane w rolnictwie do uprawy roślin, ale to nie wszystkich przekonuje. W przestrzeni publicznej pojawiły się głosy, że osady te mogą zawierać metale ciężkie oraz groźne bakterie, ponadto zgłoszono też wątpliwości, czy instalacje w Leżachowie mogą utylizować te elementy.
Jak czytamy w zezwoleniu na przetwarzanie odpadów, wydanym przez starostę przeworskiego 26 lipca 2019 roku, w zakładzie NewKom stosowana jest francuska technologia VALID, polegająca w dużym uproszczeniu na dwuetapowym kompostowaniu materiału z dwukrotnym procesem jego oczyszczania i oddzielania frakcji nieprzetworzonych. W jego wyniku powstawiają odpady takie jak: nieprzekompostowane frakcje odpadów komunalnych, odpadów pochodzenia zwierzęcego i roślinnego oraz kompost, który nie nadaje się do dalszego wykorzystania. Pozwolenie przewiduje, że po uzyskaniu stosownych dokumentów w NewKom powstawać będzie nawóz organiczny lub środek poprawiający właściwości gleby.
O to, jak jest w praktyce, zapraliśmy przedstawicieli firmy New Kom. Przede wszystkim interesowało nas, ile odpadów z Czajki już do Leżachowa trafiło oraz to, co się dzieje z owymi osadami po ich przetworzeniu. W odpowiedzi firma NewKom przesłała nam oświadczenie następującej treści:„każdy osad ściekowy przyjmowany do naszej Instalacji Kompostowni spełnia ustanowione prawem parametry”. Zapewniła też, że nie inaczej jest w przypadku tych pochodzących z zakładów Czajka. Dołączyła również zapewnienie: „przetwarzanie osadów ściekowych technologią stosowaną w naszej Kompostowni nie stanowi zagrożenia dla środowiska naturalnego, a produktem finalnym jest nawóz organiczny, który może być wprowadzany do obrotu na terenie Polski”. Czy taka deklaracja ucina wszelkie wątpliwości? Trudno powiedzieć. Konstrukcja zdania informującego, że nawóz może być wprowadzany do obrotu na terenie Polski, pozostawia pewien niedosyt, tym bardziej, że pytaliśmy konkretnie o to, czy NewKom posiada stosowne pozwolenia na sprzedaż owego nawozu oraz o to, gdzie on konkretnie trafia. Wobec tego poprosiliśmy Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Rzeszowie o krótką ocenę działalności leżachowskiej instalacji. Niestety odpowiedź przyszła na kilka chwil przed zamknięciem bieżącego numeru Życia Podkarpackiego, wobec czego przedstawimy ją w kolejnym numerze.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.A wożone do Leżachowa odpady zapewne nie są utylizowane, tylko wożone autami ciężarowymi na pola do okolic Surochowa, tam ten szlam, syf i chemikalia są rozprowadzane po polach i na tym sieją "ekologiczną kukurydzę" smród na całą okolicę.. a biznes się kręci.. kto się za to weźmie? Gdzie sanepid i jakieś kontrolę środowiska?
Niech w Sieniawie na rynku te odpady wysypią tak żeby Naleśnik Woś i jego przydupasy się nawachali złodzieje jebane
A gdzie ekoterroryści którzy chcą mi zakazać palić w kominku, tu układy z mafią śmieciową która płaci haracz to siedzą cicho.
Stosowne organy organy tym się przyjrzą.
A wożone do Leżachowa odpady zapewne nie są utylizowane, tylko wożone autami ciężarowymi na pola do okolic Surochowa, tam ten szlam, syf i chemikalia są rozprowadzane po polach i na tym sieją "ekologiczną kukurydzę" smród na całą okolicę.. a biznes się kręci.. kto się za to weźmie? Gdzie sanepid i jakieś kontrolę środowiska?
Niech w Sieniawie na rynku te odpady wysypią tak żeby Naleśnik Woś i jego przydupasy się nawachali złodzieje jebane
A gdzie ekoterroryści którzy chcą mi zakazać palić w kominku, tu układy z mafią śmieciową która płaci haracz to siedzą cicho.