Reklama

Osiem 10-dniowych szczeniąt porzuconych w ściernisku. Celowe działanie człowieka?

Zaskakującego odkrycia dokonał w ubiegłym tygodniu jeden z mieszkańców Żurawicy, który wybrał się na spacer z psem. W ściernisku po wyciętej kukurydzy znalazł 8 około dziesięciodniowych szczeniąt pozostawionych bez opieki. Podejrzewając celowe porzucenie miotu przez człowieka w położonym z dala od zabudowań miejscu zgłosił ten fakt policji. Aktualnie policjanci prowadzą czynności zmierzające do ustalenia okoliczności zdarzenia. Maluchy na razie znalazły schronienie w Schronisku dla Zwierząt „Arka”.

Pracownicy Urzędu Gminy w Żurawicy obawiają się, że opisany przypadek mógł być celowym działaniem właściciela, który – pozostawiając zwierzęta na pastwę losu w odludnym miejscu – mógł chcieć się ich w ten sposób pozbyć.

Jak ustaliliśmy w Komendzie Miejskiej Policji w Przemyślu, rzeczywiście 14 sierpnia br., po g. 9.15 policjanci z Komisariatu Policji w Żurawicy odebrali od mieszkańca Żurawicy zgłoszenie o znalezieniu ośmiu szczeniąt w ściernisku po wyciętej kukurydzy na ul. Kolejowej. Mężczyznę na trop naprowadził pies, którego wyprowadzał na spacer. Aktualnie policja bada okoliczności zdarzenia. Brane są pod uwagę dwie hipotezy.

– Trwają czynności zmierzające do[paywall]  ustalenia okoliczności zdarzenia, gdyż nie jest wykluczone, że matka szczeniąt mogła się oszczenić w pobliskich polach kukurydzy, a następnie mogła zostać spłoszona przez maszyny rolnicze wykonujące prace polowe, jak również miot mógł zostać porzucony w innych okolicznościach, na przykład w wyniku działania człowieka – poinformowała  asp. szt. Małgorzata Czechowska, oficer prasowy komendanta miejskiego policji w Przemyślu.      

Zajmujący się sprawą zwierząt z ramienia Urzędu Gminy w Żurawicy podinsp. ds. rolnictwa i gospodarki ziemią Łukasz Mroczka stwierdza, że rzeczywiście zdarzają się w świecie zwierząt sytuacje, że matki porzucają młode. Jednak nie ukrywa, że sam skłaniałby się jednak do tej wersji zdarzeń, która zakłada celowe działanie człowieka.

– Zaraz po tym, jak policja skontaktowała się z pracownikami gminy, powiadomiona została firma Arka -Wet, z którą jako gmina mamy podpisaną umowę na przyjmowanie bezdomnych zwierząt, bo wspomnianych 8 szczeniąt z definicji Ustawy o ochronie zwierząt jest bezdomnych. Zostały przebadane przez pracowników gabinetu weterynaryjnego „Arka”. Są w dobrej kondycji. Z szacunków lekarza wynikało, że w momencie, gdy trafiły do Schroniska dla Zwierząt „Arka”, miały nie więcej niż 10 dni. Obecnie są karmione butelką – mówi pracownik gminy.

– Aktualnie jesteśmy w stałym kontakcie z PKP, próbowaliśmy na własną rękę ustalić okoliczności zdarzenia, licząc, że może coś zarejestrowała któraś z kamer monitoringu, niestety to miejsce położone w szczerym polu. Ponieważ znajduje się niedaleko linii kolejowej, być może któryś z Czytelników dostrzegł coś niepokojącego, jadąc pociągiem na tej trasie miedzy 13 a 14 sierpnia. Jeżeli którykolwiek z mieszkańców dysponuje jakimiś informacjami, które mogłyby się dla nas okazać pomocne, również prosimy o kontakt z urzędem gminy lub policją – dodaje.

Reklama

Jaki los czeka zwierzaki?

Jeżeli potwierdziłaby się hipoteza zakładająca porzucenie szczeniąt przez człowieka, sprawa trafiłaby wówczas do sądu, a właściciel poniósłby karę.

Warto przypomnieć, że porzucenie zwierzęcia jest czynem zabronionym. Porzucenie zwierzęcia przez właściciela bądź przez inną osobę, pod której opieką wspomniane zwierzę pozostaje, jest prawnie uznawane za znęcanie się nad zwierzęciem, za co grozi do 3 lat pozbawienia wolności.

Ponadto kara może być dłuższa, jeśli sprawca działał ze szczególnym okrucieństwem. Może to skutkować nawet 5-letnim pozbawieniem wolności.

W przypadku ukarania sprawcy sąd stwierdza też przepadek zwierząt i wówczas mogą one trafić do adopcji. Dopóki pozostaje nieustalony, zwierzęta są traktowane jako bezdomne.

W przypadku szczeniąt znalezionych na terenie gminy Żurawica, adopcja, poprzez kontakt z firmą „Arka-Wet”, będzie mogła być możliwa dopiero, kiedy będą na to gotowe i w pełni samodzielne. Ł. Mroczka podkreśla, że jeśli wersja zakładająca porzucenie przez właściciela by się potwierdziła, wówczas wszystkie koszty związane ze zdarzeniem, a więc m.in. leczeniem zwierząt i ich opieką, zostałyby na niego przeniesione.

– A są to koszty potężne ze względu na liczbę szczeniąt – zaznacza.

Gmina apeluje

Przy okazji tej sytuacji UG Żurawica apeluje też do właścicieli zwierząt, by zdawali sobie sprawę, że są za nie w pełni odpowiedzialni. Jeśli nie chcemy mieć pod opieką młodych, lepiej działać wcześniej, poddając posiadane zwierzę sterylizacji.

– To sytuacja ostateczna, ale dobrze jest też wiedzieć, że polskie prawo umożliwia usypianie ślepego miotu. Właściciel, zamiast pozbywać się zwierząt, skazując je na męczeńską śmierć, może legalnie zdecydować się na takie rozwiązanie. Oczywiście można też samemu poszukać nowych właścicieli młodych zwierząt, choćby dając ogłoszenia w internecie – przypomina Ł. Mroczka.


ug
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości