Reklama

Ostatnia taka chata kryta strzechą w powiecie lubaczowskim

Wspólnymi siłami władz gminy Horyniec-Zdrój, Starostwa Powiatowego w Lubaczowie i dyrekcji Muzeum Kresów w Lubaczowie powstała pod koniec XIX wieku, ostatnia w powiecie lubaczowskim drewniana chata kryta strzechą, zostanie uratowana.

Wiekowa chata składa się z dwóch części: mieszkalnej i gospodarczej. Jak na datę powstania, czyli XIX wiek, jest dość nowoczesna. Gospodarze przechowywali w niej zboże i płody rolne, ale nie zwierzęta. Te stały w innych budynkach.

Upływ czasu sprawił, że dach jest już w połowie zawalony, ale – jak twierdzą fachowcy – da się to odtworzyć. Większość belek drewnianych, z których jest zbudowana[paywall]., jest jeszcze w dość dobrym stanie. Szkoda byłoby stracić ją bezpowrotnie

– Udało się nam wypracować taki model, że chcemy rozebrać tę chatę i przenieść do obiektu cerkiewnego w Nowym Bruśnie. Będzie tam jednym z budynków nowo powstającej zagrody kamieniarskiej, a każdy turysta, który tam zajrzy, będzie mógł podpatrzeć, jak w przeszłości w Nowym i Starym Bruśnie oraz w posadzie Dojczbach powstawały charakterystyczne kamienne krzyże, które do dziś zdobią okoliczne cmentarze i rozstaje dróg. Wszak ośrodek w Bruśnie był jednym z najważniejszych i najstarszych ludowych ośrodków kamieniarskich w Polsce – powiedział wójt gminy Horyniec-Zdrój Robert Serkis.

– Pierwszym właścicielem chaty był Michał Kiczuła. Grekokatolik. Rusin, Ukrainiec. Potem trafiła w ręce jednej z polskich rodzin. W okresie międzywojennym w tej chałupie mieszkały także dwie rodziny żydowskie. Marzymy, aby dzięki temu opowiedzieć o wielokulturowości Roztocza i jego mieszkańcach. Czym się zajmowali i jakie ślady po nich pozostały dla potomnych – wyliczył dyrektor Muzeum Kresów w Lubaczowie Piotr Zubowski.

Reklama

Super sprawa

To właśnie lubaczowskie muzeum ma opracowany plan przenosin i rekonstrukcji oraz konserwacji obiektu. Kiedy znajdą się fundusze, rozpocznie się operacja przenosin.

Bardzo zadowolona z takiego obrotu sprawy jest Podkarpacki Wojewódzki Konserwator Zabytków w Przemyślu Beata Kot.

– To świetna sprawa. Więcej takich oddolnych inicjatyw, a część naszego dziedzictwa nie zginie. Zresztą, gminę Horyniec-Zdrój muszę pochwalić za starania w tym kierunku. Znakomicie prowadzą prace w obiektach zabytkowych na swoim terenie. Po przenosinach do Nowego Brusna będziemy chcieli wpisać ten obiekt do rejestru zabytków – mówi B. Kot.

– Czy przeniesienie chaty będzie karkołomnym przedsięwzięciem? Nie aż tak bardzo. Najpierw dojdzie do inwentaryzacji każdego detalu. Zrobią to specjaliści. Potem, mówiąc najprościej, oznacza się miejsca łączeń ścian i innych elementów i po przenosinach całość się składa – wyjaśniła B. Kot.
KiB
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama