W najbliższą sobotę, 27 bm. w parafii pod wezwaniem Najświętszej Marii Panny Królowej Polski w Buszkowicach odbędą się uroczystości pogrzebowe jej proboszcza księdza kanonika Zygmunta Jarzyny.
Ks. kan. Zygmunt Jarzyna urodził się 25 września 1952 roku w Markuszowej (parafia Dobrzechów). Po ukończeniu studiów w przemyskim Wyższym Seminarium Duchownym, przyjął święcenia kapłańskie 5 czerwca 1977 roku. Pracował jako wikariusz w Dukli (1977-1980), Boguchwale (1980-1984) i w Rzeszowie w parafii pod wezwaniem Świętego Krzyża (1984-1988). W 1988 roku został mianowany proboszczem w Buszkowicach koło Przemyśla, gdzie pracował aż do śmierci. W 1985 r. został odznaczony Expositorium Canonicale.
Ks. Jarzyna zmarł 21 bm. podczas pielgrzymki do Zakopanego. Zaledwie dzień wcześnie [paywall] wrócił z Lourdes.
„Moi drodzy... Smutna wiadomość, właśnie nieoczekiwanie, na moich rękach, odszedł do domu Ojca... wspaniały Kapłan Pielgrzym - proboszcz parafii Buszkowice - ks. Zygmunt Jarzyna :( „ – napisał na swoim profilu w portalu społecznościowym uczestnik pielgrzymki Dariusz Lasek, radny Rady Miejskiej w Przemyślu. „Pracował z poświęceniem dla ludzi, dobry i pokorny pasterz... Kochał pielgrzymować i na pielgrzymce zmarł... Dziś zdążył jeszcze koncelebrować Mszę św. odpustową w Zakopane-Olcza, w Sanktuarium Matki Bożej Objawiającej Cudowny Medalik (...). Dziś jeszcze, przed jego odejściem, będąc na szlaku, w strugach deszczu, z pielgrzymi odmawialiśmy część Chwalebną Różańca św., w intencji tych wszystkich, którzy odejdą w dniu dzisiejszym... Nie wiedzieliśmy, że będzie to także modlitwa za ks. Zygmunta... Jestem pewien, że Niepokalana poprowadziła go przed Boży Tron, do chwały Ojca Niebieskiego. Bardzo proszę o modlitwę w jego intencji. Dobry Jezu, a nasz Panie daj mu wieczne spoczywanie...” – dodał Lasek.
Uroczystości pogrzebowe kapłana odbędą się w sobotę o godz. 11 w Buszkowicach. Dzień wcześniej o godz. 18 nastąpi eksporta ciała z plebani do tamtejszego kościoła wezwaniem Najświętszej Marii Panny Królowej Polski.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Byłem na wycieczce do Izraela z tym ,,kapłanem" Bardziej cynicznego i wyrachowanego księdza w życiu nie spotkałem. Wybitny egzemplarz. Rzeźbiarz cudzego portfela.
Bez portfela jesteś nikim taka jest prawda. I o milosierdziu. zapomnij. Kaplanstwo przestało być powołaniem stało się sposobem na zycie.
A kiedy było powołaniem? Jak stwierdzono w krótkim życiorysie pod zdjęciem, " w Buszkowicach pracował aż do śmierci" To jest zawód jak każdy inny a w zawodzie się pracuje, nie sprawuje posługi duszpasterskiej nie służy się wiernym lecz pracuje. A za pracę należy się wynagrodzenie. Przychodzi płytkarz,elektryk , hydraulik i też rzeźbi portfel, chcesz korzystać z usługi to płać i nie narzekaj;-))
Jest wybór, nie korzystasz z usług nie płacisz. Najgorzej jest jak nie ma wyboru.
Jedź na wycieczkę z kimkolwiek ,wszyscy wyrzeźbią Ci portfel, mimo że organizator wycieczki jeśli przywiezie autobus ludzi to prawie wszędzie ma wszystko za darmochę. I hotel i wyżywienie, takie są zasady, organizator wycieczki w drodze przeważnie dokonuje dodatkowych zbiórek, jakieś bilety, przewodnik itp, najczęściej nie rozlicza się z zebranej kasy.Sprytniejsi podsuwają podróżnym oświadczenia do podpisania że nie będą rościć pretensji gdy nadwyżka pójdzie na tzw "wyższe cele". Chcesz podróżować to płać , wszyscy rzeźbią, łącznie z biurami podróży.
Kazdy Kapłan a zwłaszcza Ksiadz proboszcz nie powinien zajmować się organizowaniem wycieczek.Kapłaństwo Chrystusowe to nie udawanie bycia Jego sługą od odpustu do odpustu i w ważniejsze uroczystości,czyli kilka razy do roku.To jest ucieczka przed misja kapłaństwa.Niech odpoczywa w pokoju.Amen
Ludzie zamiast komentować zmówcie zdrowaśkę za proboszcza. Obgadywanie kogokolwiek za plecami jest nie nieładne a co dopiero zmarłego. To była osoba duchowna trochę szacunku.
21 Wtedy Jezus spojrzał z miłością na niego i rzekł mu: «Jednego ci brakuje. Idź, sprzedaj wszystko, co masz, i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie. Potem przyjdź i chodź za Mną!» 22 Lecz on spochmurniał na te słowa i odszedł zasmucony, miał bowiem wiele posiadłości. ... I wszystko na temat...
Czytając te wszystkie negatywne komentarze nasuwa się tylko jedna myśl - prymityw. Rzeźbiarz cudzego portfela. A czego się spodziewałeś po Izraelu, że zjesz schabowego z kapustka za 14 zł? Dalekie podróże są dla ludzi inteligentnych, którzy z takiej wyprawy są w stanie coś wyciągnąć, a nie tylko zapalić papierosa i powiedzieć: e tam w telewizji większy się wydawał, a w ogóle to za gorąco i śmierdzi... Poświęciłeś chociaż godzine żeby spr jakie są tam dodatkowe opłaty ? Znam ludzi, którzy w przeciwieństwie do Ciebie zwiedzili pół świata i mówią otwarcie że gość był wirtuozem w tym co robił. Kolejny komentarz ksiądz nie powinien zajmować się organizacją wycieczek. Z tego co się orientuję to większość świętych zostawało świętymi właśnie dlatego, że robili coś dla ludzi i zwyczajnie do nich wychodzili. Karol Wojtyła popełniał straszny błąd organizując spływy kajakowe dla młodzieży?
Spływy kajakowe organizowane przez św.J.P.II były formą rekreacji fizycznej ale przede wszystkim duchowej.I z tego co wiem 1x w roku.Ci którzy jeździli na wycieczki z śp. Ks. "wirtuozem",choć nie wszyscy, daleko im do wzrostu.duchowego,który był u tych,którzy z św.J.P.II na spływach kajakowych ubogacali się w wierze.Niestety wycieczki o których mówie nie mialy charakteru ewangelizacyjnego.
Po argumencie że papież raz do roku jeździł w góry muszę zakończyć dyskusję bo widzę że zupełnie dalszą rozmowa nie ma sensu.
w piekle waluta "zdrowaśka" nie obowiązuje!!!
bef - hipokryta w najczystszej postaci!
Porównania są dobre pod warunkiem,ze dwóch równych sobie się przeciwstawia,mówię o wzroście w cm,ale nie w wierze.Przed Panem Bogiem Nie liczy się ilość tylko jakość. Akurat Ojciec sw J.P.2 czy w kajaku czy w górach a zwłaszcza 104 zagranicznych pielgrzymek oraz ok. 145 podróży na terenie Włoch.I wiele innych dzieł i nawiedzeń parafii wszędzie zostawìł owoce Duch św.Bądźmy mocni w Duchu św.A prawda nas wyzwoli.Mówmy prawde albo zachowajmy milczenie.Przeciwieństwem głupoty jest dar Ducha sw.-mądrość.ps.Jedno spostrzeżenie nigdzie wyżej nie piszę,ze sw J.P.2 był 1x w górach.
Jak każdy, miał swoje dobre i złe strony.Niestety twój komentarz nie wnosi dużo do dyskusji. Proszę zapoznać się z opiniami ludzi którzy należeli do parafii i przekonać się jaki był "święty" (oczywiście nie mówię o wszystkich wchodzących jemu w 4 litery których nie brakowało tworzących nowe zasady religii w zadośćuczynieniu kradnij i podrzuć to co zbywa za przyzwoleniem).
Ale czy ktoś Ci kazał jechać? Jeśli pojechałeś czyli zgodziłeś się na warunki jakie były w czasie wycieczki. A teraz jeszcze zastanów się nad swoim postępowaniem czy Ty w swoim życiu nie rzeźbisz nikogo? Najpierw osądz sam siebie a później osądzaj innych.
"Rudy " rozumiem ,ze ty "sprzedałęś wszystko , łącznie z dusza .Tylko komu , lucyferowi?. Jeśli nie , to przestań pierdoły pociskac .
Extra , w samo sedno . Pełne poparcie .Pojawiają się prostackie odpowiedzi na Twoja wypowiedż . Ale to tylko świadczy o jednym , braku rzeczowych argumentów , które mogłyby skontrować twoje słuszne wywody . EXTRA , PEŁNE POPARCIE .
Byłem na wycieczce do Izraela z tym ,,kapłanem" Bardziej cynicznego i wyrachowanego księdza w życiu nie spotkałem. Wybitny egzemplarz. Rzeźbiarz cudzego portfela.
Cenzura prawdy nie przepuści?
Bez portfela jesteś nikim taka jest prawda. I o milosierdziu. zapomnij. Kaplanstwo przestało być powołaniem stało się sposobem na zycie.