Dotarły do nas głosy zaniepokojonych mieszkańców, że organizacja pracy najstarszej w Radymnie przychodni ogólnej Ars Medica budzi zastrzeżenia. Obiekcje dotyczą przede wszystkim bezpieczeństwa danych osobowych i historii chorób. Lek. med. Elżbieta Kuchno, wypowiadająca się w imieniu spółki, tonuje nastroje: działamy w szczególnych okolicznościach, podlegamy ograniczeniom epidemicznym, wszystko jednak w zgodzie z literą prawa i wytycznymi Porozumienia Zielonogórskiego.
W ciągu ubiegłego tygodnia otrzymaliśmy sygnały sugerujące nieprawidłowości w organizacji pracy przychodni Ars Medica w Radymnie. – Czy pracownik techniczny może mieć wgląd do historii chorób, danych osobowych pacjentów, wrażliwych danych? – dopytywał nas w rozmowie telefonicznej jeden z pacjentów ośrodka zdrowia.
– Pracownik gospodarczy wypytuje[paywall] pacjenta, co mu jest, co go boli, potem idzie skonsultować to z pielęgniarkami, czy go zarejestrować, czy nie – relacjonował nasz rozmówca, dodając, że ów pracownik ma też dostęp do kart pacjentów, a w niektórych przypadkach, gdy jest taka potrzeba, nawet je kseruje. Zwróciliśmy się więc do przychodni o komentarz w tej sprawie.
– Działamy w oparciu o wytyczne Federacji Związków Lekarzy Rodzinnych Porozumienie Zielonogórskie, zalecające, by w okresie trwania pandemii przychodnie Podstawowej Opieki Zdrowotnej działały w trybie zamkniętym – wyjaśnia na wstępie reprezentantka spółki prowadzącej ośrodek lek med. Elżbieta Kuchno.
Wyjaśnia, że drzwi do budynku mają być zamknięte, rejestracja pacjentów ma się odbywać za pomocą elektronicznych form kontaktu, a wszystkie porady mają być udzielane w trybie telefonicznym, jeśli z takiej konsultacji wynika konieczność osobistego zbadania pacjenta, lekarz może go zaprosić do gabinetu, przy zachowaniu szczególnych zasad ostrożności. Pani doktor przekonuje, że – mimo ograniczeń - ośrodek dokłada wszelkich starań, by świadczyć usługi medyczne w możliwie najszerszym zakresie.
– W tym trybie wykonujemy EKG, od ubiegłego tygodnia pobieramy próbki do badań. Do 20 kwietnia zawieszone były szczepienia, ale te także już robimy, po wcześniejszym umówieniu na godzinę i w takim trybie, że dziecko nie ma prawa zetknąć się z innymi pacjentami – dodaje E. Kuchno, opisując także procedurę pozyskiwania przez pacjentów recept, w której także dominują elektroniczne kanały komunikacji. Drobiazgowo wyjaśnia także kwestie dotyczące obiegu danych pacjentów.
– Rzeczywiście, zatrudniony w ośrodku pracownik gospodarczy, a także pracujące w godzinach popołudniowych panie sprzątające uczestniczą w komunikacji pomiędzy pacjentem a personelem medycznym – informuje pani doktor. – Nie mają jednak bezpośredniego wglądu do dokumentacji pacjentów – zastrzega. – Przeniesienie kartki sprzed drzwi do punktu rejestracji nie oznacza pogwałcenia żadnych zasad. Te wrażliwe dane są bezpieczne i nie ma mowy, by za pośrednictwem pracowników, którzy nie są pracownikami medycznymi, mogły gdzieś wycieknąć – podkreśla. – Poza tym sytuacja jest nadzwyczajna, w normalnych okolicznościach wspomniani pracownicy nie mieliby dostępu nawet do tego wycinka obiegu informacji – przekonuje E. Kuchno, apelując jednocześnie o cierpliwość i zrozumienie dla nadzwyczajnych okoliczności.
Na pytanie o to, dlaczego w ten mechanizm funkcjonowania ośrodka zostali włączeni pracownicy niemedyczni, odpowiada rzeczowo. – Niestety musimy ograniczać liczbę pracowników, także obsługujących rejestrację, ze względu na zalecenia epidemiologiczne – wyjaśnia. – Pielęgniarka, pracując w rejestracji, obsługuje najczęściej jeszcze pracownię EKG i gabinet zabiegowy, nie możemy więc postawić jej jeszcze przy drzwiach do przekazywania, w istocie niczego innego, jak korespondencji – dodaje.
Obszerne wyjaśnienia przedstawicieli przychodni sugerują, że ośrodek w tej kwestii nie ma nic do ukrycia. Działania wynikają z wytycznych epidemiologicznych i choć trudno zastosowane rozwiązania nazwać idealnymi, pozostaje wierzyć, że nie kryją się za nimi nieczyste intencje i uzbroiwszy się w cierpliwość, liczyć na to, że wszelkie niedogodności związane z epidemią, także te w funkcjonowaniu służby zdrowia, miną jak najszybciej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.To się zdążą nagminnie w tej śmiesznej przychodni że pani sprzątaczka siedzi na miejscu pielęgniarki która rejestruje chorych
jeżeli wg. ciebie jest to śmieszna przychodnia i nie odpowiada twoim oczekjiwaniom przepisz sie do lekarza winnej innej - masz takie prawo
To się zdążą nagminnie w tej śmiesznej przychodni że pani sprzątaczka siedzi na miejscu pielęgniarki która rejestruje chorych
jeżeli wg. ciebie jest to śmieszna przychodnia i nie odpowiada twoim oczekjiwaniom przepisz sie do lekarza winnej innej - masz takie prawo