– Czasem mam wrażenie, że pacjent dla służby zdrowia to wyłącznie utrapienie. Bo jak inaczej określić sytuację, kiedy traktuje się go jak balast. Moim zdaniem świadczy o tym sytuacja, którą zaobserwować można codziennie rano pod przychodnią przy ulicy Grunwaldzkiej. Budynek otwierany jest o godzinie 8 rano, mimo że na zewnątrz czeka zwykle kilkadziesiąt osób, które, nie mogąc się zarejestrować do lekarza na konkretną godzinę, przychodzą wcześniej, żeby zarezerwować sobie miejsce w kolejce.
Moim zdaniem to sytuacja dla tych ludzi bardzo dotkliwa. Osoby oczekujące w ogonku w większości nie należą już do młodych i pełnych wigoru. Pewnie wolałyby czekać pod dachem i w cieple, a nie przed budynkiem, tym bardziej, że aura już nie rozpieszcza. Czy to naprawdę taki problem, otworzyć drzwi do przychodni 20 minut wcześniej? Moim zdaniem, gdyby najwyższym dobrem rzeczywiście było dobro pacjenta, do takich sytuacji by nie dopuszczano. Poza tym wprowadzenie możliwości rejestracji na określoną godzinę to w wielu placówkach na Podkarpaciu już norma. U nas wciąż rzecz nie do przejścia.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.NIE DAJ ZAROBIĆ LEKARZOM - HARMONICA.PL
NIE DAJ ZAROBIĆ LEKARZOM - HARMONICA.PL