Reklama

Pacjentki pomstują. Przychodnia przeprasza

Zdaniem pacjentek skierowanych na USG piersi w przychodni potraktowano je lekceważąco. Sposób przekładania umówionych wizyt był – delikatnie mówiąc – mało profesjonalny. Szpital przyznaje się do błędu i panie przeprasza.

– Jeszcze w maju tego roku dostałam skierowanie na ultrasonograf piersi. Zarejestrowałem się dopiero na wrzesień, bo to u nas standard. Do przychodni szpitala wojewódzkiego przy ulicy Sportowej. Godzina przyjęcia była przedpołudniowa, musiałam więc wziąć urlop w pracy[paywall]. Dzień przed badaniem otrzymałam telefon z rejestracji, że badania nie będzie. Kolejny termin wyznaczono mi na 11 października, na godzinę 16. Przyszłam. Okazało się, że kobiet umówionych na tę samą godzinę było kilkanaście. Dostałyśmy numerki i czekałyśmy. Trzy panie dostały taki sam... Po 40 minutach podszedł do nas pan z rejestracji i przeprosił nas, mówiąc, że dzisiaj badania jednak nie będzie, bo pani doktor sama jest pacjentką w szpitalu. Poprosił nas, abyśmy poszły do domu – relacjonuje  zdarzenie jedna z pacjentek przychodni przy ul. Sportowej.

Pan z rejestracji był uprzejmy. Panie tego nie kwestionują. Nie mają także pretensji o to, że pani doktor sama tego dnia została pacjentką szpitala.

– Zdarza się. Problem w tym, że nie wszystkie otrzymałyśmy informację o nowym terminie badania. Okazało się, że pan w rejestracji był tylko na zastępstwie za kogoś i nie mógł nas umówić. A poza tym, czy nie można nas było, podobnie jak poprzednio, znowu telefonicznie zawiadomić, że kolejny raz badania nie będzie lub poinformować o tym od razu, kiedy zjawiłyśmy się w rejestracji? Ile razy będziemy musiały przekładać wizytę u specjalisty, który sam nas na badania skierował? Były wśród nas mamy z małymi dziećmi oraz karmiące spoza Przemyśla, które przyjechały na badania autobusami. Pojechały do domu z niczym. Tak traktuje się pacjenta? – podsumowała nasza Czytelniczka.

Reklama

Szpital przeprasza

Faktem jest, że ze względu na chorobę lekarza wykonującego w tym dniu badania USG piersi rejestracja była zmuszona przełożyć wizyty pacjentek.

– Jednak mimo tego, że lekarz wykonujący badania sam musiał skorzystać w trybie pilnym z usług medycznych, rejestracja informowała te panie, które zostawiły numer telefonu oraz te, z którymi udało się skontaktować w inny sposób. Po informacji, że lekarz zachorował, od razu wyznaczono nowy termin dla zarejestrowanych na ten dzień pacjentek. Za zaistniałą sytuację panie, których nie udało się poinformować, przepraszamy, ale było to związane z chorobą lekarza i brakiem możliwości skontaktowania się – usłyszeliśmy w Wojewódzkim Szpitalu im. św. o. Pio w Przemyślu.


MG
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Gghgfg - niezalogowany 2019-10-28 20:16:20

    Dobra Zmiana

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Maryśka - niezalogowany 2019-10-28 22:24:05

    Oto obecna wizja powrotu służby zdrowia do czasów komuny nie posmarujesz nie pojedziesz

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Fix - niezalogowany 2019-10-29 09:01:15

    Widać kto zarządza - słynny prezes PGM Tomaszek Zaleszczyk brawo dla nieudacznictwa

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości