Reklama

„Palenie gum” na sesji rady miejskiej. Brawurowe drifty ponownie odpaliły dyskusję o uciążliwościach i bezpieczeństwie


Choć po tegorocznej imprezie „Królowie ulicy” opadł już kurz (odbyła się 28 czerwca), wciąż budzi emocje. Temat wrócił jak bumerang na wrześniową sesję Rady Miejskiej w Przemyślu. Emocjonujące wystąpienie poświęcił jej przewodniczący Zarządu Osiedla nr 7 Winna Góra Tomasz Dziumak, podkreślając uciążliwości dla mieszkańców. Miasto złożyło pewną obietnicę, ale czy ta jest dla nich zadowalająca?


– Miasto w tym roku przetrzymało nas do samego końca. Śledziliśmy z wyprzedzeniem stronę organizatora, chcąc wiedzieć, czy nie zapadają właśnie jakieś decyzje odnośnie imprezy, ale do ostatniej chwili nie było o niej żadnej informacji – mówi T. Dziumak, przewodniczący Zarządu Osiedla nr 7 Winna Góra w Przemyślu.

Na sesji, w punkcie „wystąpienia przewodniczących zarządów osiedli” podniósł, że jeszcze w ubiegłym roku Zarząd Osiedla Winna Góra zgłaszał zastrzeżenia co do tego, czy ulica Sobieskiego jest na pewno dobrym miejscem do rozgrywania tego typu rywalizacji.

Reklama

– Te zawody motorowe niosą[paywall] za sobą liczne uciążliwości dla mieszkających w pobliżu. Polegają m.in. na driftowaniu czy – jak się potocznie mówi – „paleniu gum”. Wówczas jako zarząd osiedla nie byliśmy na czas poinformowani, nie do końca zadbano też o właściwe zabezpieczenie nie tylko miejsca zawodów, ale też terenów okolicznych. Liczyliśmy, że w tym roku, po naszym ubiegłorocznym proteście, przynajmniej zostaniemy poinformowani, że takie zawody są przygotowywane na ulicy Sobieskiego. Jak również, że może prezydent i organizator będą chcieli poznać opinię Zarządu Osiedla Winna Góra. Ale nic z tych rzeczy. Dowiedzieliśmy o wszystkim z filmiku udostępnionego przez organizatora na swoich kanałach na dwa dni przed wydarzeniem. Na dwa dni przed wydarzeniem zainterweniowaliśmy więc w mieście. Dopiero z naszej inicjatywy doszło do spotkania z organizatorem i władzami. Reakcja była natychmiastowa, za co dziękuję – zrelacjonował przebieg zdarzeń T. Dziumak.

– Dlaczego zabrakło wcześniejszej informacji na miejskim portalu, zapowiadającej imprezę? Czy dlatego, że obawiano się reakcji z naszej strony? Nie wiem – dodał w rozmowie z nami.

Reklama

Jak podkreślił na sesji, z racji tego, że nie było już możliwości cofnięcia czasu i pozytywnej decyzji, na spotkaniu przynajmniej udało się zadbać o to, by zwiększyć bezpieczeństwo podczas zawodów. Przemyska policja zapewniła dodatkowe patrole, również na terenie okolicznych ulic, gdzie w ubiegłym roku dochodziło do różnych uciążliwych dla mieszkańców zdarzeń.

Rotacja albo wyprowadzenie z miasta?

– Zawody odbyły się między godziną 9 a 15. Droga była na dłuższy czas zablokowana. O godzinie 13 jeden z samochodów wypadający z ostrego zakrętu z dużą prędkością, wyrzucony przez siłę odśrodkową, uderzył w barierę energochłonną, kierowca stracił panowanie nad samochodem, odpadło koło i zderzak. Auto przemieszczało się w stronę grupy osób stojących na poboczu, jeden z mężczyzn, dzięki refleksowi, zdążył odskoczyć, kobieta już nie. Na szczęście skończyło się na poturbowaniu – nawiązał do zdarzenia z przebiegu tegorocznych zawodów przewodniczący Zarządu Osiedla Winna Góra.

Reklama

Jak wskazał, jest to dodatkowy argument przemawiający za tym, by nie lokować tego typu imprez w środku miasta.

– Są one nie tylko uciążliwe dla mieszkańców, którzy mają utrudniony dostęp do swoich posesji i są skazani na słuchanie przez ileś godzin pisku opon, ale też rodzą obawy o bezpieczeństwo. Dlatego wnioskujemy o rozważenie możliwości albo całkowitego wyprowadzenia zawodów poza teren zurbanizowany albo przynajmniej organizowania ich rotacyjnie w różnych miejscach miasta (taka propozycja padła już ze strony zarządu osiedla w ubiegłym roku –przyp. aut.). Nasza ulica przeradza się na jeden dzień w autodrom i wcale nie poczytujemy sobie tego za wyróżnienie. Te popisy kierowców odbywają się trochę naszym kosztem – wyartykułował opinię zarządu osiedla jego przewodniczący.

Reklama

Argumenty o potencjale nie przemawiają do mieszkańców

Do tematu na gorąco odniósł się obecny na sesji prezydent Wojciech Bakun.

– Oczywiście w przyszłym roku zobowiążemy organizatora, żeby trochę wcześniej informował o wydarzeniu i żeby zrobił spotkanie wyprzedzające samą imprezę. Nie wiem, czy będzie się zwracał po raz kolejny o zgodę na jej organizację, ale jeśli tak będzie, będziemy chcieli żeby odbyło się ono dużo szybciej – zapewnił.

– Rozumiem, że nie trafia do pana tłumaczenie, że ulica Sobieskiego ma warunki do organizacji takich imprez, ale faktycznie tak właśnie jest. Nie mamy innej ulicy, która dobrze się nadaje do driftu. A uciążliwości wynikające z imprezy trwają jeden dzień w roku. Co do samego zdarzenia, o którym była mowa, kobieta, która doznała stłuczenia, nie była widzem, a osobą dokumentującą przebieg imprezy z ramienia organizatora stojącą w miejscu niedozwolonym dla kibiców – tymi słowami prezydent zwrócił się do przedmówcy, przewodniczącego Zarządu Osiedla nr 7 Winna Góra. Ten chwilę wcześniej podkreślił, że nie jest dla mieszkańców argumentem fakt, że wspomniana ulica ma potencjał, stąd właśnie tam rok w rok mają się odbywać zawody. – Jako mieszkańcy sprzeciwiamy się temu – stanowczo zaznaczył.

Czy popierasz organizację imprez driftowych w mieście?

Czytaj nas w Google
Dodaj do Google
Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 18/09/2026 17:22
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości