Reklama

Pani Elżbieta

„O ch.j ci chodzi, Ty kur.o, szmato pierd....a, wypierd...j” – tym stekiem wulgaryzmów pod jednym ze sklepów znanej sieci miał na początku kwietnia tego roku zaatakować panią Elżbietę były już współwłaściciel dwóch pitbullterierów, które na przełomie września i października zeszłego roku zaatakowały ludzi.

Tak pani Elżbieta zrelacjonowała w piśmie do Prokuratury Rejonowej w Przemyślu. Po kilkunastu dniach prokuratura odmówiła wszczęcia dochodzenia w kierunku znieważenia.

Pani Elżbieta to mama Kamila. Chłopczyka, który 1 października zeszłego roku nie przeżył zabójczego ataku w mieszkaniu jednego z bloków przy ulicy Lelewela w Przemyślu dwóch rozwścieczonych psów z topu listy ras agresywnych. Zmarł w szpitalu w Katowicach. Nie było szans na uratowanie mu życia.

Pani Elżbieta od ponad ośmiu miesięcy bardzo dzielnie się trzyma. Ale linia między normalnością a załamaniem jest bardzo cienka. Przez tyle czasu nic nie wiedziała na temat tej sprawy. Odwiedza psychiatrę, odwiedza psychologa. To zupełnie naturalne. Powiedziała, że „może nafaszerować się lekami i udawać, że jest wszystko w porządku...”. Ale nie jest. Odnosi wrażenie, że organy, które już dawno powinny wyjaśnić tę niewyobrażalną tragedię, wcale się do tego nie garną. Minęło ponad osiem miesięcy, a ona czuje się bardziej winną tej tragedii niż wspomniany agresor spod jednego ze sklepów znanej sieci, który – jej zdaniem – zwyzywał ją od najgorszych.

Reklama

Pani Elżbieta kilka dni temu odebrała telefon. Z policji dzwonili. Powiedziała, że pan policjant zdecydowanym głosem poinformował o konieczności odebrania plecaka Kamila. Wciąż zakrwawiony, choć krew dawno już wyblakła na materiale, wciąż pełny szkolnych książek. Głosem pełnym obaw zapytała mnie, czy najpierw ten ktoś nie powinien zapytać, czy jest w stanie przyjść i odebrać plecak Kamila...?

Pani Elżbieta nie ma nadziei na szybkie zakończenie tej sprawy. Pokój Kamila jest nienaruszony. Czasami wydaje się jej, że syn niebawem wróci, że pojechał na jakąś wycieczkę... Za chwilę wakacje. Sezon urlopowy. Pani Elżbieta ma rację. Sprawa, choć powstał już akt oskarżenia, nie ruszy tak szybko w sądzie...

Szanowne panie i panowie prokuratorzy, sędziowie, policjanci, zajmujący się tą sprawą! Czy naprawdę jest porównywalna np. z prowadzonym dochodzeniem w sprawie kradzieży trzech batonów w jakimś sklepie? Naprawdę pani Elżbiecie nie należy się odrobina empatii, szacunku i dobrego słowa? Naprawdę ma być traktowana przedmiotowo, a nie podmiotowo?
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Bershare - niezalogowany 2021-06-24 07:53:47

    Będzie jak z psychopatą na Słowackiego.....13 miesięcy pozbawienia wolności i powrót do społeczeństwa

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    kundelek - niezalogowany 2021-06-24 10:20:40

    13 m-cy , to tylko za te bluzgi a powrót,- to  tylko do klatki  ,razem ze swoimi pieskami na okres gdy teraz psy zdecydują , że ich właściciel może wrócić do społeczeństwa ( co najmniej do pierwszego pogryzienia i nie ważne kto kogo.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    asdf - niezalogowany 2021-06-25 18:06:13

    Policja jest arogancka czasami wręcz chamska w rozmowach z pokrzywdzonymi , nie ma mowy o żadnej kulturze nie mówiąc o empatii . Traktują pokrzywdzonych gorzej niż sprawców .

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości