W ciągu trzech lat z dopłat unijnych uzyskaliśmy 42 tysiące złotych. Obecnie na koncie mamy niecałe 7 tysięcy – mówi sołtys wsi Witoszyńce (gm. Przemyśl) Maria Pilip. To echa naszej ubiegłotygodniowej publikacji dotyczącej żądań rozliczenia się przez sołtysa tej miejscowości.
Przypomnijmy: Józef Jakubiec i Paweł Czerkawski z Witoszyniec twierdzą, że pani sołtys od kilku lat pobiera pieniądze z dopłat unijnych za pastwiska, które stanowią mienie wiejskie. – Problem w tym, że nie wiemy, na co te pieniądze są wydawane. Pani sołtys nie pokazuje nam żadnych rachunków, a w grę wchodzi co roku kilkanaście tysięcy złotych – mówią.
Po naszym tekście Maria Pilip zdecydowała się pokazać wszystkie rozliczenia. – Dopłaty otrzymaliśmy za lata 2012, 2013 i 2014. Dzielą się na rolno-środowiskowe i podstawowe – informuje.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze