Konieczność natychmiastowej wymiany walącego się ogrodzenia zmusiła szefostwo prokuratury do diametralnej zmiany krajobrazu wokół jej siedziby przy ul. Waygarta w Przemyślu. Dzięki temu przybędzie kilka miejsc parkingowych. Pojawią się oczywiście nowe nasadzenia.
Przez wiele lat większość terenu wokół budynku prokuratury – na skarpie – okalało ogrodzenie z szeregiem drzew i krzewów. Do takiego widoku przemyślanie byli przyzwyczajeni. Na wycinkę zgodę wydała ówczesny Podkarpacki Wojewódzki Konserwator Zabytków w Przemyślu Beata Kot. Chodziło m.in. o: 4 świerki kłujące, 3 sosny zwyczajne, modrzew europejski, świerk pospolity, jałowiec, berberys czy cis pospolity. Drzewa musiały zniknąć, bo natychmiastowej naprawy wymagało ogrodzenie. W wielu miejscach niebezpiecznie przechylało się i – gdyby runęło ze skarpy – mogłoby narobić wiele szkód[paywall].
– Uszczknięty został kawałek skarpy, więc doszło kilka miejsc parkingowych. Ale nie to było powodem dość drastycznych zmian. Otóż pojawiła się natychmiastowa konieczność wymiany ogrodzenia na całej długości. I to zarówno od strony ulicy Waygarta, jak i przedszkola prowadzonego przez siostry zakonne. Stało się po prostu niebezpieczne. Aby jednak wykonać wszystkie niezbędne prace, musieliśmy usunąć drzewa. Uzyskaliśmy najpierw opinię, a potem zgodę dendrologa na taki krok. Okazało się bowiem, że oprócz jednego drzewa, również pozostałe nadawały się do usunięcia
Reklama
– powiedziała rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Przemyślu prokurator Marta Pętkowska.
– Dzięki zmianom parking będzie większy, ale po umocnieniu skarpy i postawieniu nowego ogrodzenia będzie bezpieczniej. Skarpa zostanie specjalnie podświetlona. Od razu dodam, że mamy już gotowy plan nowych, licznych nasadzeń i odtworzenia w tamtym miejscu strefy zieleni
– zapewniła prok. M. Pętkowska.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze