– Na czas ferii warto było uruchomić dolną stację narciarską. Wielu chętnych narciarzy skorzystałoby z takiej formy dojazdu i parkowania. Zaoszczędziliby czas i pieniądze na dojazd, nie wspominając o bezpieczeństwie. Zmniejszyłby się też ruch samochodowy w Śródmieściu i poprawiła jakość powietrza. Wybudowany przy ulicy Sanockiej, przy dolnej stacji narciarskiej, duży parking jest kompletnie niewykorzystywany, poza paroma samochodami w związku z lodowiskiem. W tym samym czasie na górze przy ul. Pasteura wielu kierowców zmuszonych jest do parkowania niezgodnego z przepisami, z uwagi na małą ilość miejsca. Ponadto narciarze zmuszeni są pokonywać sporą odległość do nartostrady
– zauważa mieszkaniec.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze