W kwietniu br., na skutek sygnałów odbieranych przez mieszkańców i rodziców jednej z miejskich podstawówek, informowaliśmy o pilnej konieczności wyremontowania parkingu na styku ulicy Wincentego Pola i Dąbrowskiego oraz całej długości tej ulicy, w okresie roku szkolnego mocno eksploatowanej przez samochody. Drogowcy słowa dotrzymali na razie częściowo. Parking jest już załatany, reszta musi na razie poczekać.
Stan ulica Dąbrowskiego leży na sercu nie tylko mieszkającym bezpośrednio przy niej, ale też rodzicom uczniów zlokalizowanej przy Wincentego Pola „Piętnastki”. Na wiosnę tego roku, właśnie po interwencjach pierwszych z wymienionych, napisaliśmy tekst będący apelem o poprawę będącej w coraz gorszym stanie nawierzchni nie tylko samej ulicy, ale też parkingu przy niej, z którego na co dzień korzystają rodzice dowożący uczniów. Intensywnie eksploatowana trasa zyskała fatalny wizerunek za sprawą dziur i ubytków, których co roku przybywa po każdym większym deszczu. Przejście ulicą, a także pokonanie parkingu właśnie po opadach bywało najbardziej problematyczne. Uczniowie i mieszkańcy niejednokrotnie moczyli buty w stojącej w wyrwach wodzie, ochlapywani dodatkowo przez przejeżdżające auta wpadające w koleiny.
– Do dużego ruchu na tej ulicy, szczególnie w godzinach porannych, kiedy działa szkoła, zdążyliśmy się już przyzwyczaić. Ale fatalny stan jezdni zaakceptować trudno. Liczymy, że drogowcy zawitają w związku z tym na Dąbrowskiego, bo łatanie jest tu potrzebne w zasadzie na już – artykułował na wiosnę pilną potrzebę remontu jeden z naszych czytelników.
Reklama
Zarząd Dróg Miejskich w Przemyślu przekazał nam wówczas informacje mogące napawać optymizmem, zapewniając, że remont będzie, choć trudno określić, na jaką skalę. Jak usłyszeliśmy, prace miały objąć też zatoczkę znajdującą się przy wspomnianej ulicy, pełniącą rolę parkingu. Całkiem niedawno drogowcom udało się wreszcie poprawić stan parkingowej przestrzeni. Jest równo, co z pewnością ułatwi manewrowanie pojazdami, których już od 1 września każdego dnia, poza weekendami, pojawiać się tu będzie naprawdę sporo.
Tymczasem na długości ulicy Dąbrowskiego próżno szukać na razie pozytywnych zmian. Zapytaliśmy, czy w związku z tym nakreślone na wiosnę plany mają szansę doczekać się realizacji jeszcze przed pierwszym dzwonkiem.
– Na Dąbrowskiego jeszcze będziemy chcieli zrobić chodnik i poprawić stan całej ulicy. To nie będzie niestety nowa nawierzchnia bitumiczna, jak wszyscy by oczekiwali, ale poprawione[paywall] zostanie to, co jest. Chcemy, by wglądała tak, jak wykonany już parking – powiedział dyrektor ZDM w Przemyślu Jacek Cielecki.
Niestety drogowcom nie uda się z tymi założeniami zdążyć przed 1 września. – Zadań drogowych trochę w tym roku mamy, te drobniejsze jak Dąbrowskiego, zostają zwykle na sam koniec. Przetargi dotyczące Jasińskiego czy Przekopanej już porozstrzygaliśmy, teraz czekamy, czy wpłyną ewentualne odwołania, by móc przejść do podpisywania umów. Dlatego myślę, że realnie prace drogowe na Dąbrowskiego będą wykonane do jesieni – podsumował dyrektor ZDM.
Trzymamy fachowców od miejskich dróg za słowo.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze