[Poczta od Czytelniczki] Poranna droga do pracy może okazać się czasem małym wyzwaniem dla kierowcy albo przynajmniej przyczyni się do szerszego otworzenia oczu i uświadomienia sobie, że jednak ułańska fantazja niektórych parkujących w Przemyślu nie zna granic.
– Ulica Felicjanek w Przemyślu. Kilka metrów przed tą remontowaną studzienką kanalizacyjną jest ostry zakręt i wyjazd z ulicy Grzegorza z Sanoka. Kilka metrów przed i za tą srebrną zaparkowaną strzałą... mnóstwo wolnego miejsca do zaparkowania. Ledwo udało mi się przejechać. Inni kierowcy również mieli problem. Z jednej strony zaparkowany samochód, z drugiej dziura w ziemi, po której nie wiem, czy mogę bezpiecznie przejechać, czy koło się zapadnie w sutudzience... Co autor miał na myśli? Tego pewnie nigdy się nie dowiemy. Chyba nawet nie chcemy wiedzieć.. – pisze Internautka.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Wystarczylo by kierowca zajechal dwoma kolami na chodnik ale oczywiscie tego nie zrobil bo ma w dupe innych kierowcow i parkuje tam gdzie chce!!!
Chodniki są dla ludzi!! A droga dla aut!!
To się w jego umyśle nie mieści bo Żukiem i Ursusem parkował zawsze jak chciał pod stodołą.
A właśnie że się dowiecie! Otóż kilka metrów przed autem w chwili parkowania, nie było wolnego miejsca, na chodnik nie wolno wjeżdzać ponieważ pozostawiona odległość po parkowaniu na chodniku dla pieszych musi zostać 150cm, a w tym przypadku zostało by mniej. Parkując auto wyszłam sprawdzic czy auto które bedzie jechało obok dziury zmieści sie by móc swobodnie przejechać i oceniłam że się zmieści. Droga internautko, gdybyś miała wjechać w studzienkę to musiałabyś najpierw stratować tego "koziołka".Dodam, że auto stało zaparkowane jakieś 5 minut, tyle czasu zajęło mi pójście po dziecko do przedszkola.A internautce proponuje poszerzyć horyzonty i rozglądnąć się i sfotografować prawdziwe przewinienia. Sam znam takich mnóstwo i obserwuję je kilka razy dziennie np. jazda pod prąd na osiedlowej drodze.
Miałam nadzieję, to to jednak NIE kobieta. Że jednak stereotyp pokutujący w społeczeństwie ( o wyczynach kobiet parkujących) w tym wypadku się nie potwierdzi. Tą wypowiedzią po prostu przybiła Pani gwoździa do trumny. Jak to mówią... milczenie jest jednak złotem.
Do Olaboga - ma prawo jazdy od 15 lat i żadnego mandatu na koncie , nawet za parkowanie, a jeżdżę autem prawie codziennie. Proponuje pochwalić się więc swoją ilością mandatów na koncie, a może tym jak długo zdawała Pani/Pan prawko?Tak to jest typowy polaczek, belki w swoim oku nie widzi, ale drzazgę u innych zobaczy. Byle by skrytykować, byle by sobie ulżyć. I co lepiej Ci Olaboga?
Tak , "Mistrzu kierownicy od 15 lat , beż żadnego mandatu" - jest mi dużo lepiej, bo tego typu błędy powinno się piętnować. Następnym razem jak będziesz chciała po kretyńsku zaparkować, to się dwa razy zastanowisz, czy przypadkiem Twoje auto znowu nie stanie się przemyskim celebrytą. Chwalić się swoimi wyczynami jako kierowcy nie mam zamiaru w necie, bo każde dziecko wie, że tu każdy pisać może to co chce, więc nie zachowuj się jak dziecko i nie wypisuj mi tu historii swojego życia, bo nadal się ośmieszasz i zapętlasz tym swoim kukuryczeniem. " Tzw Polaczkowatością" to niestety mi od Ciebie zalatuje; bo jak ktoś zwraca słusznie uwagę, to wypada chwilę się zastanowić, a nie bić pianę i wymyślać durnowate usprawiedliwienia na swój brak wyobraźni.
Wystarczylo by kierowca zajechal dwoma kolami na chodnik ale oczywiscie tego nie zrobil bo ma w dupe innych kierowcow i parkuje tam gdzie chce!!!
Chodniki są dla ludzi!! A droga dla aut!!
To się w jego umyśle nie mieści bo Żukiem i Ursusem parkował zawsze jak chciał pod stodołą.