Zabytkowe obiekty sanktuarium w Kalwarii Pacławskiej co rusz odkrywają swoje tajemnice. Niedawno, podczas prowadzonych prac remontowo-konserwatorskich wewnątrz kaplicy św. Anny, odsłonięta została część dekoracji malarskich ścian. Wyglądają pięknie.
Prace oczywiście odbywają się pod okiem Podkarpackiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Przemyślu. Nim doszło do odsłonięcia dekoracji, odbył się tzw. sondaż i usunięcie przemalowań. Warto wspomnieć, że w kronice spisanej przez ojca Alojzego Karwackiego, nazwanej „Opis Kalwaryi Pacławskiej z roku 1915”, znajdującej się w zbiorach bibliotecznych klasztoru, zakonnik dekoracje w kaplicy św. Anny opisał tak[paywall]: „(...) Wnętrze kaplicy przedstawia się bardzo pojedynczo. Wiodą doni drzwi drzewiane nieco ozdobne, górą zaokrąglone, pomalowane na brunatno. Ściany wewnątrz proste, bez ozdób, licho pomalowane w filarki i marmurki, nakryte są drzewianym, płaskim sufitem, na którym niedołężnie odmalowana św. Magdalena (...)”
Kaplica św. Anny jest kaplicą grobową. Znajduje się w niej trumna Wiktorii Truskolawskiej, która ufundowała kaplicę w 1862 r. Obiekt stoi na placu między kościołem a dzwonnicą.
– Jest murowany z cegły i kamienia, był „szarowany” wapnem. Obecnie zaprawa wapienna zachowana jest częściowo pod warstwą wtórnych tynków. W trakcie odpustu „służy jako wielkie tabernakulum”, rozdawana jest przy niej komunia święta. Do dzisiaj zachowały się wprawione w rogach żelazne mechanizmy służące do opuszczania płócien, czynne, uruchamiane nakręcanym kluczem. Dzisiaj, gdy widać już sposób malowania ścian, oceniamy je znacznie lepiej. Takich perełek jest znacznie więcej. Prace w Kalwarii Pacławskiej wciąż trwają, więc podobnych odkryć będzie znacznie więcej
– powiedziała Podkarpacki Wojewódzki Konserwator Zabytków w Przemyślu Beata Kot.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze