Powoli dobijamy do brzegu... kończy się rok 2020. Dużo można by o nim pisać i bez wątpienia przejdzie do historii. Pierwszy raz od końca II wojny światowej nie odbędzie się też impreza sylwestrowa na zamku w Krasiczynie. Z uwagi na obostrzenia sanitarne są one zresztą odwoływane w całej Polsce. Świętować możemy jedynie we własnych domach i to w ściśle okrojonym gronie. Ale nie poddawajmy się! Świętować trzeba, po tym ciężkim roku po prostu nam się to należy!
Zapytaliśmy szefa kuchni z Restauracji Zamkowej w Krasiczynie Macieja Gołdyna, jak wynagrodzić sobie kulinarnie trudny czas, w którym przyszło nam żyć.
– Pożegnajmy rok w gronie rodziny lub przyjaciół i zróbmy przy tej okazji coś ekstra. Z sylwestrem jest tak, jak ze świętami, niektórych rzeczy się w ciągu roku nie jada, bo są zarezerwowane na tych kilka wyjątkowych dni. Wtedy smakują najlepiej. Pod koniec roku trzeba odżałować pieniądze i zrobić na przykład ragu z raków albo krewetki red tiger. Polędwice wołową można zamarynować w koniaku albo w dobrym whisky, zapalić, podsmażyć, żeby był tzw. efekt wow.
A co, jeśli nie mamy takich umiejętności kulinarnych?
– Wtedy stawiamy przede wszystkim na[paywall] dobrej jakości składniki, dobre produkty, nawet podane prosto, bronią się same. Zresztą w dobie internetu mamy w zasięgu ręki tysiące przepisów czy nawet filmików, jak krok po kroku zrobić coś pysznego. Mamy jeszcze kilka dni, więc nie improwizujemy w ostatniej chwili, bo wtedy łatwo coś zepsuć.
A co Pan poleca?
– Ja chciałbym czytelnikom zaproponować befsztyk z polędwicy wołowej na szpinaku z musem z derenia, w sosie pieczeniowo-pieprzowym i puree z batata. W tym daniu łączymy ze sobą smaki z różnych części świata. Befsztyki je się na całym świecie, bataty są związane z kuchnią afrykańską, szpinak jest śródziemnomorski, a dereń jest naszym akcentem regionalnym. Polecam to danie na sylwestra, gdyż jest wykwintne, a produkty są łatwo dostępne. Polędwicę wołową można dostać w większych sklepach, szpinak i bataty również. Najtrudniej jest dostać mus z derenia, ale można go zastąpić żurawiną. Samodzielne wykonanie sosu pieczeniowo-pieprzowego jest trochę pracochłonne, ale można sobie kupić gotowy sos i uszlachetnić go czerwonym wytrawnym winem.
Nie samym jedzeniem człowiek żyje. Czymże byłby sylwestrowy wieczór bez symbolicznej lampki szampana albo… no właśnie czego? Tu spieszy z poradą barmanka Bożena Bartnicka z Restauracji Zamkowej w Krasiczynie.
Jakie drinki są ostatnio w modzie, czy ten rok przyniósł coś nowego? Może jakieś pandemiczne specjały na bazie płynu dezynfekcyjnego?
– Raczej nie, a przynajmniej nic mi o tym nie wiadomo (śmiech). Ten rok zatrzymał wszystko.
Czy na przestrzeni lat zaobserwowała Pani, jak zmieniają się gusta klientów?
– Z moich 20-letnich obserwacji wynika, że nadal są preferowane alkohole proste, choć zmieniły się ich rodzaje. Jest duże zapotrzebowanie na piwa regionalne, coraz chętniej też sięga się po wino. Jeśli chodzi o drinki, królują te klasyczne, oparte na zmieszaniu niedużej ilości składników.
A czy są jakieś drinki kojarzące się z stricte z sylwestrem?
– Tak, z bąbelkami, na bazie szampana lub szampan z dodatkiem likieru i z truskawką dla podniesienia estetyki. Także grzane wina z dodatkiem żurawiny, stosowaliśmy je na przykład przy powitaniu gości.
A czym sobie osłodzić koniec tego roku? Jak go zapomnieć?
– Osobiście polecam białą damę, żeby wnieść krasiczyński akcent do naszego sylwestra. Jest to prosty drink, który każdy jest w stanie sobie sam przygotować. Sama nazwa i wygląd kojarzyć się mogą z delikatnością, ale jest też dość mocny i orzeźwiający. Zrobiony jest na bazie ginu, z dodatkiem likieru pomarańczowego i soku z cytryny. Najlepiej pić go małymi łyczkami.
Wykonanie;
Steki z polędwicy nacieramy solą, pieprzem i oliwą, odstawiamy na 20 min.
Bataty gotujemy w lekko osolonej wodzie do miękkości, gdy wystygną, obieramy, kroimy w kostkę dusimy z masłem, podlewamy śmietanką i miksujemy blenderem, a na końcu przyprawiamy solą i pieprzem. Szpinak odsączamy z wody, dusimy na oliwie z suszonych pomidorów z czosnkiem ok. 5 min., doprawiamy solą i pieprzem. Derenia lub porzeczkę dusimy z masłem, winem i z cukrem ok. 20 minut, następnie wszystko przecieramy przez sitko, doprawiamy do smaku cukrem i winem.
Z mąki i masła robimy zasmażkę, łączymy z rosołem i demi glace, podgrzewamy, aby zgęstniał, dodajemy wina, sosu sojowego, pieprzu w zalewie, doprawiamy do smaku.
Patelnię, najlepiej grillową, dobrze rozgrzewamy, dajemy parę kropel oliwy, smażymy steki (po 2 – 3 minuty na jedną stronę), podlewamy koniakiem, zapalamy, na koniec dajemy kawałek masła na mięso, następnie steki odstawiamy z patelni, aby odpoczęły ok. 2 min.
Całość łączymy na talerzu, mięso polewamy sosem, dekorujemy ziołami.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Proponuję pojechać do Ostródy na sylwestra tam TVPis organizuje imprezę bez obostrzen z prezesem kukurukuku spełnienie marzeń
I should express that I like this article so a ton and moreover using it in regular. I believe you would continue sharing better than average article here.https://play-solitaire.co/
Stachu, ale pojechałeś. Masz u mnie łapkę w górę. Niech jeszcze do Ostródy ruszy Toruń i spotkają się dwie przewodnie tuby propagandowe. Będzie stereo.
Proponuję pojechać do Ostródy na sylwestra tam TVPis organizuje imprezę bez obostrzen z prezesem kukurukuku spełnienie marzeń
I should express that I like this article so a ton and moreover using it in regular. I believe you would continue sharing better than average article here.https://play-solitaire.co/
Stachu, ale pojechałeś. Masz u mnie łapkę w górę. Niech jeszcze do Ostródy ruszy Toruń i spotkają się dwie przewodnie tuby propagandowe. Będzie stereo.