„Houseboat”, czyli domek na wodzie zacumował we wtorkowe (5 marca br.) na Sanie tuż pod Mostem im. Orląt Przemyskich. To jedna z łodzi płaskodennych, pływających w ramach Żeglugi Wiślanej.
Łódź wywołała ciekawość mieszkańców miasta, bo do absolutnej rzadkości należą obecnie takie widoki. „Magdalena”, bo takie nosi imię, zacumowała tuż pod Mostem im. Orląt Przemyskich. Załogę stanowiły trzy osoby, które w sezonie letnim odbywają regularne rejsy w ramach Żeglugi Wiślanej.
Wypłynęli w sobotę, 2 marca br., z Nowej Sarzyny. To ok. 85 km w górę rzeki. Pod prąd, co na Sanie, który nie jest rzeką żeglowną, wyczyn nie lada. Kapitanem jest Łukasz Krajewski:
– Po drodze mieliśmy sporo niespodzianek. Musieliśmy pokonać silny prąd, czasami wspomagaliśmy się ciągnięciem łódki z brzegu. Cała idea rejsu to odkrywanie i promowanie miejsc, które nie są do tej pory znane z pokładu stosunkowo tak dużej łodzi.
Reklama
„Magdalena” to łódź kilkuosobowa. Samowystarczalna. Komfortowa. Jest zbiornik na wodę, ubikacja, prysznic, ogrzewanie, łóżka. Powstała w Krośnie.
Szerzej w papierowym wydaniu ŻP.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze