Reklama

Podkarpacka ekipa na Marszu 4 czerwca [ZDJĘCIA]

Kilkaset tysięcy osób uczestniczyło w Marszu 4 czerwca na ulicach Warszawy. Demonstracja była sprzeciwem wobec „drożyzny, złodziejstwu i kłamstwu, za wolnymi wyborami i demokratyczną, europejską Polską”, jak w połowie kwietnia br. w mediach społecznościowych napisał przewodniczący Platformy Obywatelskiej Donald Tusk, zapraszając Polaków na tę manifestację.

Marsz organizowany był w rocznicę częściowo wolnych wyborów z 4 czerwca 1989 r. W wydarzeniu udział wzięli politycy opozycyjnych partii parlamentarnych: PO, Lewicy, PSL, Polski 2050. Nie było przedstawicieli Konfederacji. Obecny był były prezydent Polski Lecha Wałęsa. W stolicy nie zabrakło również mocnej reprezentacji z Podkarpacia i z naszego regionu. Z naszego województwa wyjechało 18 zorganizowanych autokarów, ale wiele osób ruszyło to Warszawy również własnym transportem, pociągami, autokarami kursowymi. Ludzie wyruszyli na marsz z: Przemyśla, Jarosławia, Przeworska, Lubaczowa, Tryńczy, Oleszyc, ale również m.in. z : Rzeszowa, Sanoka, Krosna, Mielca, Jasła, Stalowej Woli, Tarnobrzega czy Dębicy[paywall].

Z Przemyśla zorganizowanymi autokarami na marsz wyruszyło ponad 100 osób. – Mieliśmy także informacje o dziesiątkach osób, które organizowało się ze znajomymi i jechało na marsz prywatnymi samochodami – powiedział przemyski poseł PO Marek Rząsa. – Ten marsz to niekwestionowany sukces demokracji, społeczeństwa obywatelskiego i Donalda Tuska, który wyzwolił tę pozytywną energię. Marsz nie zakończył się na Placu Zamkowym, będziemy go kontynuować każdego dnia w każdym powiecie, gminie każdej, miejscowości aż do zwycięskich wyborów, do przywrócenia w Polsce normalności, zdrowej demokracji, szacunku do każdego człowieka – podkreślił M. Rząsa.

Reklama

Uczestnicy marszu wyruszali na niego z przekonaniem, że trzeba tam być, wyrazić swój sprzeciw wobec obecnej sytuacji w kraju, z nadzieją, że może on coś zmienić.

– W drodze powrotnej nikt nie myślał o zmęczeniu, choć wyruszyliśmy z Przemyśla o 4 rano. Każdy miał poczucie, ze wydarzyło się coś wielkiego, że historia dzieje się na naszych oczach – stwierdził jeden z jego uczestników, przemyślanin, Tomasz Hawryś.

– Wracając toczyliśmy bardzo ożywione rozmowy, ten marsz wyzwolił w ludziach niesamowitą energię i chęć do działania, wiemy, że przed nami jeszcze mnóstwo pracy i wszyscy są zdeterminowani, by ją wykonać. Coś, co zaczęło się wczoraj, skończy się w dniu wyborów końcem tych katastrofalnych dla Polski rządów – dodał szef biura posła M. Rząsy dr Sebastian Jasiński.

– To co budzi we mnie największy optymizm, to uczestnictwo w marszu olbrzymiej rzeszy ludzi, którzy dotychczas nie angażowali się protesty, stali gdzieś na uboczu. Dziś wszyscy czują, że to ten czas kiedy musimy działać wspólnie – podsumował M. Rząsa.
KiB
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama