Reklama

Policjanci chcieli dać kierowcy mandat i punkty. Sąd tylko naganę

23/06/2015 16:00

– Zamiast 200 zł mandatu i 5 punktów karnych, sąd udzielił mi nagany i zwolnił od kosztów sądowych. Cud, bo nie składałem żadnych wyjaśnień ani ustnie, ani na piśmie – cieszy się pan Przemysław. Jego kontakt z Temidą był następstwem sytuacji mającej miejsce przed polsko-ukraińskim przejściem granicznym w Medyce

– A było to tak – opowiada mężczyzna, który 30 kwietnia br. miał w planach wyjazd na Ukrainę. – Chciałem pojechać do Lwowa. Zapewne wszyscy wiedzą, że teraz do Lwowa trzeba jeździć przez granicę. Wybrałem przejście samochodowe w Medyce. Kiedy dojechałem na miejsce [paywall] okazało się, że nie tylko ja miałem zamiar wybrać się na kresy. Przed szlabanem stała spora kolejka. Zatrzymałem pojazd i czekam, czekam i czekam, ale nikt się nie rusza. Podobno padł jakiś system informatyczny i nikt nie może przekroczyć granicy. Kolejka robiła się coraz większa, więc przysłano kilka patroli policji do pilnowania porządku. No i w porządku. Tylko co dalej robić, czekać czy wracać? Słońce prażyło niemiłosiernie. W samochodzie można było smażyć frytki, a kolejka ani rusz – opowiada.

Po dwóch godzinach bezskutecznego oczekiwania kierowca podjął decyzję, której konsekwencji nie przewidział.

Reklama

– W końcu postanowiłem się poddać i tu pojawił się problem – kontynuuje. – Okazało się, że wjechałem w ślepą uliczkę, na której do końca wymalowane są dwa białe pasy, czyli tzw. podwójna ciągła. Na odcinku 300 metrów od ostatniego skrzyżowania aż po sam szlaban do przejścia granicznego nie można zawrócić. Gdyby nie było za mną kolejki mógłbym się wycofać, ale była. Wszyscy stoją, nie ma żadnego ruchu, więc kręcę przez tą podwójną ciągłą, a w lusterku już widzę radiowozik z mrugającymi do mnie wesołymi kogutami. To oni, stróże porządku. Udało im się, mają ofiarę. To był łatwy łup, wystarczyło tylko spokojnie czekać. Tylko, że mnie to cholernie zirytowało i wydało mi się jakoś strasznie bezczelne. Odmówiłem, więc przyjęcia mandatu (200 zł i 5 punktów karnych – przyp. red.) i zgodziłem się na skierowanie sprawy do sądu – zapewnia.
Swój finał znalazł ona 16 czerwca br. w tzw. postępowaniu nakazowym (bez udziału stron procesowych). Sąd Rejonowy w Przemyślu uznał, że pan Przemysław rzeczywiście popełnił wykroczenie polegające na nie zastosowaniu się do znaku drogowego P-4 (podwójna linia ciągła) i wymierzył mu karę nagany. Ponadto zwolnił obwinionego z ponoszenia kosztów sądowych, obciążając nimi Skarb Państwa.

– Jeśli policja nie wniesie sprzeciwu, wyrok będzie dla mnie naganny, chociaż pomyślny. 
Prawda, że cud albo sen? Czy to w ogóle możliwe jest w Polsce? – zastanawia się kierowca.

Reklama

Mundurowi jeszcze nie zadecydowali, co ostatecznie zrobią.

– Czekamy uzasadnienie wyroku – informuje podkomisarz Bogusława Sebastianka, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Przemyślu. – Dopiero po zapoznaniu się z jego treścią podejmiemy decyzję, czy zaskarżyć go do sądu wyższej instancji – wyjaśnia.

I dodaje:

– Rolą policjantów jest egzekwowanie przepisów – nadmienia.

Joanna Rarus, rzecznik prasowy rzeszowskiego Oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad tłumaczy, że organizacja ruchu, a więc wszelkie oznakowanie drogi jest weryfikowane i zatwierdzane przez Komendę Wojewódzką Policji w Rzeszowie.

– Nie można więc tu mówić o jakiejś przypadkowości oznakowania – podkreśla. –Zastosowanie linii podwójnej ciągłej ma zapewnić bezpieczeństwo w ruchu przygranicznym i jego płynność, ale przede wszystkim oddzielić przeciwne kierunki ruchu – kończy.
del
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    mk - niezalogowany 2015-06-23 18:55:21

    Przecież nie jest żadna tajemnicą ,że  SM  i Policja   min. mają  za zadanie  ściąganie  do dziurawych  budżetów  miejskich jak największych pieniędzy. Niejednokrotnie widziało się wypowiedzi byłych  policjantów lub strażników / którym było  już obojętne ujawnienie  informacji poufnych / i stwierdzali jednogłośnie , że  przed wyjazdem w teren na patrol , byli wręcz zmuszani  do wypisania odpowiedniej ilości mandatów  na konkretną kwotę.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    LaLa - niezalogowany 2015-06-23 21:03:06

    dlatego ja nie daję się złapać i jeżdżę zgodnie z przepisami ;)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Obywatel CG - niezalogowany 2015-06-23 23:30:42

    Policja to najbardziej znienawidzona formacja w Polsce. Szuja po północy wyskoczyła pod Radomiem z krzaków z radarem i wielce zdziwiona rzekła, że musi wykonać plan. Niczym ministrant z tacą w ręce złowiła 100 zł. Na pustej drodze. Urząd Mazowiecki obłowił się.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama