Policjanci z komisariatu w Radymnie poszukują świadków wypadku drogowego. A że nie jest to łatwe, o pomoc zwrócili się do... proboszczów parafii znajdujących się na terenie gminy.
7 grudnia ub.r., ok. g. 15 w Radymnie, przy ulicy Budowlanych doszło do niebezpiecznego zdarzenia. Z ustaleń policjantów wynika, że kierujący samochodem nieznanej marki, jadąc od ronda w Radymnie w kierunku Korczowej, skręcając na stację paliw, potrącił rowerzystę. Zaraz po zdarzeniu kierujący samochodem odjechał, a poszkodowanemu rowerzyście ktoś pomógł. Do tej pory jednak nie udało się ustalić, kto siedział za kierownicą auta. Komisariat Policji w Radymnie prosi świadków zdarzenia o kontakt osobisty lub pod numerem tel. 16 624-03-78[paywall].
To niejedyny sposób, w jaki funkcjonariusze próbują dotrzeć do owego człowieka. Poprosili proboszczów parafii na terenie gminy, aby podczas niedzielnych mszy świętych księża odczytali apel. – To nie jest jakaś wyjątkowa sytuacja. Jeśli nie udaje się nam w takich wypadkach samodzielnie dotrzeć do świadków jakiegoś zdarzenia, zwracamy się o pomoc do innych instytucji, w tym wypadku do parafii. Podobnie było ze słynnymi już oszustwami na wnuczka. Oszukiwani byli najczęściej starsi ludzie, którzy nie śledzą na bieżąco stron internetowych, nie czytają systematycznie gazet. Najrozsądniejszą wówczas drogą, aby ich przestrzec, jest właśnie odczytywanie apeli z ambon. I to się sprawdza. Ludzie bardziej uważają. Niedawno była u mnie starsza pani, która powiedziała, że o czymś takim słyszała właśnie w kościele i że nie dała się oszukać – powiedziała oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Jarosławiu, podkomisarz Marta Gałuszka.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Taaa... i dlatego Was już nie czytam, nawet w wersji papierowej, bierzcie przykład od młodszych kolegów z Gazety Jarosławskiej, wszystkie artykuły można poczytać bezpłatnie, a u Was nawet te o poszukiwaniu sprawcy wypadku płatne. Żenada...
Taaa... i dlatego Was już nie czytam, nawet w wersji papierowej, bierzcie przykład od młodszych kolegów z Gazety Jarosławskiej, wszystkie artykuły można poczytać bezpłatnie, a u Was nawet te o poszukiwaniu sprawcy wypadku płatne. Żenada...