Reklama

Policjant dźgnięty nożem. Dramatyczne sceny pod Przemyślem

Był 17 sierpnia br. Godziny wieczorne. 31-latek, będący pod wpływem alkoholu, zabarykadował się w domu. Miał nóż. Negocjacje nic nie dały. Policjanci zdecydowali o siłowym wtargnięciu do pomieszczenia, w którym się znajdował. Niestety, jeden z nich został zaatakowany i dźgnięty nożem w brzuch. Natychmiast trafił na stół operacyjny. Przeżył.

W takich wypadkach wiele jest wątpliwości, pytań, podejrzeń, historii, tworzonych choćby przez lokalne środowisko. Tak było i w tym wypadku. 31-letni mieszkaniec Wyszatyc był dobrze znany w tej miejscowości. I niekoniecznie z tej dobrej strony. Lubił zaglądać do kieliszka, a – podobno – był także amatorem różnych używek. Wezwana do interwencji załoga Zespołu Ratownictwa Medycznego Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego wspomniała także o zaburzeniach psychicznych. Feralnego dnia podobno „szalał” od samego rana[paywall]. Podobno miało dojść do domowej sprzeczki (mieszkał z ojcem i bratem), więc miał jak i gdzie się nabuzować... Niestety, apogeum przyniosło nieszczęście.

Negocjacje nic nie dały

Zgłoszenie o bardzo niepokojącej sytuacji funkcjonariusze Komendy Miejskiej Policji w Przemyślu otrzymali na numer alarmowy 112. Niemal w tym samym czasie, czyli po godzinie 21, rzeszowska dyspozytornia medyczna skierowała do Wyszatyc załogę Zespołu Ratownictwa Medycznego z Przemyśla. Do „pacjenta z zaburzeniami psychicznymi (...)” – jak poinformowali w komunikacie przedstawiciele Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Przemyślu.

Reklama

Sytuacja, jaką po przybyciu na miejsce zastały obie jednostki, była bardzo poważna. Okazało się, że 31-latek – po zdemolowaniu części domu – zabarykadował się w jednym z pomieszczeń, grożąc przy tym, że zabije każdego, kto spróbuje tam wejść. Miał przy sobie nóż. Do akcji wkroczył policyjny negocjator. Próby złagodzenia sytuacji, przekonywania, aby młody mężczyzna odstąpił od gróźb, nic nie dały. W związku z prawdopodobieństwem, że 31-latek może targnąć się na własne życie, policjanci podjęli decyzję o siłowym wejściu do pomieszczenia.

Poważna rana

– W trakcie tej interwencji jeden z policjantów został ugodzony ostrym narzędziem w okolice jamy brzusznej. Niezwłocznie przewieziono go do szpitala. Na szczęście przeżył

Reklama

– powiedziała asystent w Wydziale Prewencji KMP w Przemyślu aspirant Anita Pukalska.

Zanim został przetransportowany do Wojewódzkiego Szpitala im. św. ojca Pio w Przemyślu, pomocy udzielili mu ratownicy medyczni. Po przybyciu na SOR lekarze podjęli natychmiastową decyzję o przeprowadzeniu operacji. Ta się udała, ranny policjant dochodzi do siebie.

– Sprawca zdarzenia został zatrzymany. Prowadzimy postępowanie w tej sprawie pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Przemyślu

– dodała asp. A. Pukalska.

– Przeprowadzone zostały już odpowiednie czynności w sprawie, oczywiście z udziałem podejrzanego. Na nasz wniosek przemyski sąd wydał decyzję o tymczasowym, trzymiesięcznym areszcie wobec niego. Usłyszał zarzut usiłowania zabójstwa funkcjonariusza policji. Obrażenia u pokrzywdzonego stanowiły ciężki uszczerbek na zdrowiu, realnie zagrażający życiu. Gdyby nie szybka decyzja o przeprowadzeniu operacji, mogło dojść do najgorszego

Reklama

– powiedziała zastępca prokuratora rejonowego w Przemyślu prokurator Anna Niżnik-Hop.

Podejrzanemu za ten czyn grozi kara pozbawienia wolności nie krótsza niż 12 lat.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama