Kierujący bmw nie zatrzymał się do kontroli. Miał 2,5 promila w organizmie.
Do zdarzenia doszło 21 bm., po g. 12, w Szkodnej.
Policjanci chcieli zatrzymać do kontroli kierującego bmw, ponieważ jego sposób jazdy wskazywał, że może być nietrzeźwy. Kierujący jednak nie tylko nie reagował na wyraźne sygnały funkcjonariuszy, ale wręcz przyspieszył. Policjanci rozpoczęli pościg. Po ok. 600 metrach, na łuku drogi, kierujący stracił panowanie nad bmw i uderzył w znak drogowy, a potem w drzewo.
Potwierdziły sie przypuszczenia policji, 54-letni kierujący, mieszkaniec gminy Sędziszów Małopolski, był pijany. Miał ponad 2,5 promila alkoholu w organizmie. Ze zdarzenia wyszedł bez szwanku. Policjanci zatrzymali jego prawo jazdy. Mężczyzna odpowie przed sądem za kierowanie w stanie nietrzeźwości i niezatrzymanie się do kontroli drogowej.

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Wariatów na drogach niestety nie brakuje. Co roku policja robi tego typu akcje na piratów drogowych, a i tak znajdzie się jeden czy drugi, który powoduje wypadek. Pół biedy, jak sam się potłucze, ale jak skrzywdzi innych, to dla takich osób nie znajduję słowa "przebacz". Uważam nawet, że powinni być sądzeni jak za zabójstwo.
.
Co te dzieci robią w lesie?
Wariatów na drogach niestety nie brakuje. Co roku policja robi tego typu akcje na piratów drogowych, a i tak znajdzie się jeden czy drugi, który powoduje wypadek. Pół biedy, jak sam się potłucze, ale jak skrzywdzi innych, to dla takich osób nie znajduję słowa "przebacz". Uważam nawet, że powinni być sądzeni jak za zabójstwo.