Tak samo trzeba umieć odczytywać artykuły prasowe, wypowiedzi polityków, ekspertów, publicystów, którzy dla reprezentowanych przez siebie ośrodku decyzyjnych i własnego poklasku piszą i mówią to co jest przez mocodawców zlecone.
Nie martwiły by mnie te wypowiedzi i komentarze, gdyby nie przekonanie, że osoby te potrafią głównie krytykować i atakować, ale nie wnioskować. A przecież z każdej lekcji trzeba wyciągnąć wnioski. A my dalej brniemy w ten ślepy zaułek. Gadamy, gadamy i guzik, żeby nie powiedzieć dosadniej z tego mamy. Śpieszmy się pisać prawdę, nawiązując i parafrazując księdza Tischnera, bo czas nieubłaganie biegnie i bezpowrotnie przemija. A tylko prawda nas wyzwoli. Powinniśmy już dziś wydawać tony książek o naszej historii i teraźniejszości, kręcić filmy, organizować wydarzenia kulturalne, prowadzić dobrze przemyślaną i skoordynowaną promocje kraju. Nie tylko krytykować i się oburzać dzień, dwa, tydzień po jakimś kontrowersyjnym wydążeniu. Bo za miesiąc sytuacja znów się powtórzy, znów nas ktoś zaatakuje. Nie, nie wyciągamy wniosków z tych bolesnych lekcji. Mamy tylko pretensje do całego świata, ale swojego zaniechania nie widzimy. Obarczamy innych o nasze niepowodzenia a nie potrafimy sparować ciosu i oddać na co kto zasługuje. Ze słabym mało kto się liczy. A my okazujemy tę słabość, wręcz ją manifestujemy niemal na każdym kroku. Faktycznie w stosunku do najmocniejszych państw jesteśmy słabi gospodarczo, politycznie, terytorialnie, co nie oznacza że we wszystkim musimy ustępować. Ale również nie wszystko i nie wszystkich musimy krytykować. Czy nie szkoda czasu na takie jałowe dyskusje jak chociażby komentarze podkarpackich polityków pod postem Dariusz iwaneczko, który zamieścił na fb. zdjęcie z porcją szpitalnej kolacji. Panowie posłowie, radni stać was na takie złośliwości a z horyzontu gubicie kwestie strategiczne dla państwa, regionu, miasta. Przykładów bezsensownej walki na słowa można przytaczać w nieskończoność. To taka forma polityki zaczepnej. Przecież nie o to chodzi żeby się boksować, tylko skonsolidować działania w celu odniesienia wspólnego zwycięstwa dla dobra nas wszystkich. Tym zwycięstwem ma być Polska.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Takim małym zwycięstwem jest afera taśm Kaczyńskiego.Wystarczyło tylko udowodnić,ze kosztem Narodu na własny użytek chciał wystawić dwa wieżowce w W-wie i już emeryci maja obiecaną trzynastkę po 1100 zł.A może to tylko przykrywka na jeszcze większe nam nieznane przekręty z kasy państwowej na prywatny użytek już istniejące jak też przyszłe.Już wyraźnie widać,że tworzy nam się kasta oligarchów wzorem innych państw ze wschodu.Co jeszcze nam obiecają by się niewyobrażalnie wzbogacić.
No, dlatego PISoBOLSZEWCKIE obiecanki dla emerytów i patologi a nie np. dla nauczycieli, służbę zdrowia czy niepełnosprawnych.Pozdrowienia ze Srebrnej,
Każdy widzi aferę tam gdzie chce.To nie afera Kaczyńskiego,ale afera GW.Psy szczekają,karawana jedzie dalej.
Całe szczęście że już nie długo i nie daleko zajedzie. A epizod z naczelnym deweloperem IV RP będzie jego ostatni. POzdrwiewnia z SKOK - ów, Janowa Podlaskiego KNF, NBP itd. itp.
Przedstaw choć jedno zdanie gdzie Kaczyński popełnił ?przestępstwo ' .
Takim małym zwycięstwem jest afera taśm Kaczyńskiego.Wystarczyło tylko udowodnić,ze kosztem Narodu na własny użytek chciał wystawić dwa wieżowce w W-wie i już emeryci maja obiecaną trzynastkę po 1100 zł.A może to tylko przykrywka na jeszcze większe nam nieznane przekręty z kasy państwowej na prywatny użytek już istniejące jak też przyszłe.Już wyraźnie widać,że tworzy nam się kasta oligarchów wzorem innych państw ze wschodu.Co jeszcze nam obiecają by się niewyobrażalnie wzbogacić.
No, dlatego PISoBOLSZEWCKIE obiecanki dla emerytów i patologi a nie np. dla nauczycieli, służbę zdrowia czy niepełnosprawnych.Pozdrowienia ze Srebrnej,
Każdy widzi aferę tam gdzie chce.To nie afera Kaczyńskiego,ale afera GW.Psy szczekają,karawana jedzie dalej.