Reklama

Pomagają tym, którzy potrzebują, a nie proszą

26/03/2016 14:30

„Rozwijasz się jako człowiek jedynie wtedy, gdy znajdujesz się poza własną strefą komfortu”. Tą zasadą kieruje się Stowarzyszenie „Czas na pomoc” z Oleszyc. Wkrótce minie sześć lat, odkąd realizuje swoje założenia na rzecz dzieci i młodzieży, a także środowiska lokalnego.

W lutym miłośnicy biegania i aktywnego stylu życia mogli zająć miejsce w szeregach maratończyków podczas ostatniej edycji oleszyckiego półmaratonu. Dokładnie w walentynki odbył się już po raz trzeci zimowy bieg po lesie w okolicach Zabiały. Pomysłodawcy i realizatorzy wspomnianej imprezy to Stowarzyszenie „Czas na pomoc”. Maraton to jedynie wierzchołek góry lodowej, jeśli chodzi o ich zaangażowanie w różne formy aktywności.

– Imprezy sportowe to promocja naszych działań. Zaczęło się w kwietniu 2010 roku. Powołano do życia stowarzyszenie „Czas na pomoc”, by wspomagać i wyrównywać szanse zdolnej młodzieży zamieszkałej na terenie gminy Oleszyce, a będącej w trudnej sytuacji materialnej. Początkowo środki pozyskiwano[paywall] ze składek i darowizn członków stowarzyszenia, osób prywatnych, firm i instytucji. Trzy lata później zaistniała możliwość przekazania 1 procenta podatku na cele statutowe stowarzyszenia. Założyliśmy, że cały 1 procent przekazany na naszą organizację przeznaczamy na stypendia naukowe, a pozostałe akcje finansujemy z własnych składek. Stypendia wypłacamy uczniom miejscowych szkół, którzy osiągają bardzo dobre wyniki w nauce i sporcie, a znajdują się w trudnej sytuacji materialnej. Wśród stypendystów mamy też sieroty, półsieroty oraz dzieci, które walczą z chorobą czy innymi przeciwnościami losu. Od początku istnienia stowarzyszenie przeznaczyło ponad 46 tysięcy na stypendia za wyniki w nauce dla zdolnych uczniów podstawówek w: Zalesiu, Starych Oleszycach i Oleszycach, a także gimnazjum. Darowizny wypłacane są z reguły przed świętami, a ich wysokość zależy od środków na koncie, jednego procenta i składek – wyjaśnia prezes oleszyckiego stowarzyszenia Zbigniew Dorota. 

Reklama

Kultura, historia i sport

Poza stypendiami zebrane pieniądze przeznaczone są także na: konkursy, przeglądy i nagrody z nimi związane, zakup książek, wydawnictw naukowych oraz organizowanie imprez sportowych i propagujących szeroko rozumianą kulturę i sztukę. Współpraca ze szkołami to owoc konkursów z nagrodami, m. in.: „A to Polska właśnie”, „Niedziela trzeźwości”. 

– Nie zapominamy też o rozwoju fizycznym. Organizujemy imprezy biegowe – minimaraton i półmaraton, warsztaty taneczne, zumbę, a także rowerowy „Wyścig Pamięci Bitwy pod Oleszycami”. Koszty organizacji imprez sportowych pokrywają głównie wpłaty uczestników, ale wspierają je też gminy, starostwa czy nadleśnictwa. Stowarzyszenie właściwie nie ponosi kosztów finansowych, jedyny wkład to nasza praca – tłumaczy Zbigniew Dorota.

Reklama

Praca stowarzyszenia została dostrzeżona przez instytucje zewnętrzne. 22 października 2013 r. uhonorowano je w Konkursie Podkarpackiej Rady Organizacji Pozarządowych wyróżnieniem w dwóch kategoriach: „Najlepsza Inicjatywa Obywatelska Podkarpacia” oraz „Wolontariusz Podkarpacia”.

Integrują pokolenia

Z inicjatywą założenia stowarzyszenia w środowisku lokalnym wyszedł Zbigniew Dorota. Dziś liczy ono 27 członków. Wszyscy pracują na na zasadzie wolontariatu.

– Udało mi się zebrać grono ludzi, którzy widzą sens w pracy dla drugiego człowieka. Nasze spotkania odbywają się wieczorami, często po nocach. Są to ludzie na zawołanie. Jeśli coś trzeba zrobić, wystarczy telefon i jest 10 – 15 chętnych do pomocy. Praca w stowarzyszeniu motywuje do dalszego rozwoju naszej pasji, jaką jest dobroczynność – podsumowuje założyciel.
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama