Miniony weekend minął pod znakiem pomocy dla Franka Karasia, chorującego na SMA (rdzeniowy zanik mięśni). Potrzeba mu 10 mln zł na terapię genową. Na dzisiaj (07.02.) uzbierał 3 mln 818 tys. 709 zł.W wielu miejscach Przemyśla można było uczestniczyć w wydarzeniach organizowanych spontanicznie przez różne organizacje pożytku publicznego, stowarzyszenia, prywatne osoby.
Ojciec Franka, Maciej Karaś – zawodowo żołnierz 21 Dywizjonu Artylerii Przeciwlotniczej w Jarosławiu – wyruszył w drogę po Polsce, po wszystkich jednostkach wojskowych, z puszką kwestarską na rzecz swojego syna. Zapowiedział: zrobię wszystko, co w mojej mocy, aby uratować syna.
Przemyślanie grali dla Franka w piłkę, wędrowali w specjalnie zorganizowanym rajdzie, szafują, gotują, uczestniczą w specjalnie organizowanych wydarzeniach kulturalnych. Czasu jest niewiele. Franek potrzebuje leku, który musi być podany przed osiągnięciem przez niego określonej wagi ciała, bo po przekroczeniu jej terapia będzie niemożliwa. Trzeba się więc spieszyć.
Pomoc i spontaniczny zryw wielu osób są czymś wyjątkowym. Okazuje się, że nasze współczucie nie ma granic. Kwota, która wydaje się niebotyczna, jest do osiągnięcia. Pokazał to przykład Poli Matuszek z Białoboków, cierpiącej na to samo schorzenie co Franek. Potrzebną sumę udało się dla Poli zebrać. Niestety Pola nadal potrzebuje wsparcia. Szacunek dla wszystkich.
Do redakcji dotarła informacja o rozpoczęciu prac sejmowej komisji w sprawie SMA. Najwyższy czas. Już dawno państwo powinno systemowo problem tej wyniszczającej choroby rozwiązać. Nie zrobią tego za polityków nawet najpiękniejsze, najszlachetniejsze porywy serca i akcje charytatywne.
I nie zrażajmy się informacjami, docierającymi do nas z politycznych salonów, o marnotrawionych dziesiątkach milionów złotych na różne zachcianki. Niestety tego typu nieodpowiedzialne działania podkopują wiarygodność wszelkich organizacji charytatywnych, co szkodzi nie tyle im, co beneficjentom ich działań, czyli osobom potrzebującym pomocy.
Dlatego nie ulegajmy pokusie obojętności. Wspierajmy charytatywne organizacje pozarządowe. Tym bardziej, że możemy w tym roku dokonać 1,5-procentowego odpisu. Po prostu się pomaga!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Pomagać należy i to jest niepodważalne. Problem w tym w jaki sposób i przez kogo pomagać. W Polsce jest dziesiątki tysięcy fundacji a w tej liczbie spora część nigdy nikomu nie pomogła ponieważ jak twierdzą zebrane kwoty wystarczą z "trudem" na koszty zarządu fundacji. Najlepsza forma to dotrzeć bezpośrednio do potrzebujących,unikać pośredników. Należy dokładnie poczytać informacje o fundacji na którą chcemy wpłacić, poczytać opinie .Niestety oszustów nie brakuje.
Panie Redaktorzegazetowy system weryfikacji treści wpisów jest bez sensu.blokada słów- bez sensu jeszcze bardziej.ocena - na podstawie wpisu poniżej. Może więc warto pochylić się nad tematem
Pomagać należy i to jest niepodważalne. Problem w tym w jaki sposób i przez kogo pomagać. W Polsce jest dziesiątki tysięcy fundacji a w tej liczbie spora część nigdy nikomu nie pomogła ponieważ jak twierdzą zebrane kwoty wystarczą z "trudem" na koszty zarządu fundacji. Najlepsza forma to dotrzeć bezpośrednio do potrzebujących,unikać pośredników. Należy dokładnie poczytać informacje o fundacji na którą chcemy wpłacić, poczytać opinie .Niestety oszustów nie brakuje.
Panie Redaktorzegazetowy system weryfikacji treści wpisów jest bez sensu.blokada słów- bez sensu jeszcze bardziej.ocena - na podstawie wpisu poniżej. Może więc warto pochylić się nad tematem