Reklama

Porażka na koniec sezonu piłkarzy ręcznych SRS NIKO Przemyśl

Piłkarze ręczni SRS NIKO Przemyśl bardzo chcieli udanie się pożegnać z sezonem 2024 – 2025. Mieli jednak piekielnie trudne zadanie. Ich rywalem był chyba najlepszy pod względem personalnym zespół w tej lidze, czyli CMC Viret Zawiercie. Przegrali, ale po spotkaniu mogą wysoko nosić głowy.

Nadzieja umiera ostatnia – z całą pewnością z takiego założenie wyszli szczypiorniści z Zawiercia, przyjeżdżając do Przemyśla. To zespół, który wciąż ma teoretyczne szanse na wygranie tej grupy I-ligowych rozgrywek, ale praktycznie jest to bardzo mało prawdopodobne. Po zwycięskim meczu w hali POSiR liderują, mając trzy punkty przewagi nad AZS AGH Kraków. Problem w tym, że CMC Viret sezon już zakończył, a krakowianie mają do rozegrania jeszcze dwa pojedynki.

W Przemyślu więc zawiercianie musieli wygrać, aby podtrzymać nadzieję. I wygrali, ale triumf nie przyszedł im łatwo. W I połowie zespołem nadającym ton wydarzeniom byli gospodarze. Inauguracyjne trafienie zapisał na swoim koncie Kacper Kielar, który w przekroju całego sezonu zdecydowanie plasuje się w czołowej „trójce” najlepszych graczy tej ligi. Między 8. a 10. min przemyślanie zanotowali serię 4:0, grając bardzo uważnie, rozsądnie i skutecznie. W 10. min wygrywali 7:4. W 18. min było jeszcze 11:9, tym razem po bramce drugiego znakomicie dysponowanego przez całą kampanię Konrada Łuczyńskiego.

Reklama

Goście rozkręcali się powoli, ale systematycznie. W 20. min, po bramce z rzutu karnego Kacpra Cegłowskiego przejęli inicjatywę (11:12). Konic końców I połowa zakończyła się remisem 15:15, do którego doprowadził Maciej Kubisztal.

W II odsłonie lepsi byli już zawiercianie, choć gospodarze łatwo skóry sprzedać nie chcieli. Ważny był początek, pierwsze 6 minut. To wówczas miejscowi trafili dwukrotnie, rywal – sześciokrotnie. W 36. min było 17:21za sprawą Mikołaja Burlyty, sprawnie funkcjonującego na skrzydle. On także w 50. min bramkę, która chyba już rozstrzygała losy pojedynku. Było 24:30. Bardzo ambitna i charakterna ekipa Piotra Kroczka porwała się na jeszcze jeden zryw. Skuteczny do tego, aby w 58. min zmniejszyć straty do ledwie dwóch bramek – 31:33 po trafieniu K. Kielara. Jak się okazało, była to ostatnia bramka SRS NIKO w tym sezonie. Na więcej rywal nie pozwolił. Do końca on tylko zdobywał bramki i odniósł zasłużone zwycięstwo.

Reklama

SRS NIKO zakończył już rywalizację w tym sezonie. Na razie zajmuje w tabeli 5. miejsce, ale sporo wskazuje na to, że zakończy rozgrywki na 7. miejscu. SPR Orzeł Przeworsk zajął 4. miejsce.

 

SRS NIKO Przemyśl – CMC Viret Zawiercie 31:36 (15:15)

  • SRS NIKO: Iwasieczko, Zajdel – Kielar 9, Łuczyński 9, Walczyk 1, K. Kroczek 3, Surma 0, Wachta 0, Lach 0, Baliga 0, Wrześniowski 0, M. Kroczek 2, Franków 0, Kubisztal 1, Hoim 6, Zając 0.
  • CMC Viret: Aronik, Mentel, Wojnow – B. Skoczylas 4, Burlyta 11, Matysek 0, A. Danysz 0, Grzegorczyk 0, Rusin 0, Dowbysz 0, Hardzina 4, S. Danysz 1, Sitkiewicz 0, Romian 8, Cegłowski 7, Mrozek 1.
  • Sędziowali: Maciej Mleczko i Krzysztof Paczyński (obaj z Bochni). Kary: SRS NIKO – 10 min; CMC Viret – 10 min. Widzów: 100.
Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 28/04/2025 11:24
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama