Nie udało się zwycięsko zakończyć zmagań w sezonie 2014 – 2015 piłkarzom ręcznym SRS Czuwaju Przemyśl. W rozegranym dzisiaj (30 kwietnia br.) meczu w Tarnowie podopieczni Przemysława Korobczaka ulegli rywalom 31:26 (17:11).
Przemyślanie w żadnym elemencie gry nie przypominali w Tarnowie ekipy, która cztery dni wcześniej rozegrała najlepszy mecz w sezonie, gromiąc u siebie Olimpię Piekary Śląskie. Tak na dobrą sprawę wyrównany pojedynek toczyła do... 5. min, kiedy na tablicy wyników w hali „Jaskółka” w tarnowskich Mościcach widniał wynik 4:3. Po kolejnych dziesięciu minutach gospodarze objęli już wyraźniejsze prowadzenie – 9:5 i nie oddali go do końca spotkania. Wśród gości szwankowała skuteczność, brakowało determinacji i konsekwencji w poczynaniach – tak pielęgnowanych elementów gry w potyczce z Olimpią.
Na przerwę gospodarze schodzili z 6-bramkową przewagą. Kiedy w 40. min po serii udanych zagrań czuwajowcy zbliżyli się na 20:16, pojawiła się nadzieja na odwrócenie losów spotkania. Niestety, cztery z rzędu stracone bramki zupełnie ją rozwiały. Na kwadrans przed końcem wszystko było jasne. Odrobienie ośmiu bramek straty (24:16) było ponad siły przemyślan. Ostatecznie SRS Czuwaj Przemyśl zajął w I-ligowej tabeli grupy B 6. miejsce.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze