Wielka polityka dosięgła rady powiatu przemyskiego. Na ostatniej sesji pojawiła się szansa na funkcję przewodniczącego komisji rewizyjnej dla kandydata PiS, ale więcej głosów uzyskał kandydat koalicji rządzącej powiatem. Tym samym PiS został zmarginalizowany w radzie.

fot.Paweł Bugira
Przewodniczącym komisji rewizyjnej został Henryk Sowa. Kontrowersje wywołała nie tyle jego osoba, co fakt, że należy on do klubu tworzącego koalicję w radzie powiatu.
Wybór nowego przewodniczącego komisji rewizyjnej był konieczny, ponieważ Jerzy Góralewicz, który pełnił tę funkcję, zrezygnował z mandatu radnego i pozostał na stanowisku sekretarza powiatu. Obu tych funkcji nie można łączyć.
Jego miejsce zajął Henryk Sowa, który zasilił szeregi koalicyjnego klubu Stowarzyszeni dla Powiatu. Właśnie jego kandydaturę zaproponował przewodniczący tego klubu Władysław Maciupa. Uzasadniał, że H. Sowa jest radnym piątą kadencję i skoro wszedł za J. Góralewicza to naturalnym będzie, że zajmie jego miejsce w komisji.
Innego zdania byli przedstawiciele Prawa i Sprawiedliwości. Bożena Ryczan i Piotr Pękalski stwierdzili, że zadaniem komisji rewizyjnej jest przede wszystkim kontrola zarządu powiatu, dlatego [paywall]najlepiej, żeby przewodniczył jej przedstawiciel klubu, który nie jest w koalicji. – To tak, jakbyśmy sami siebie kontrolowali – mówił P. Pękalski. Odnosił się także do zasady trójpodziału władzy.
Kandydatem PiS-u został Jan Janusz, również posiadający doświadczenie samorządowe. – Ze względów etycznych, trzeba chyba ustąpić i rozważyć naszą propozycję. Bardzo proszę, żeby przewodniczący komisji rewizyjnej był niezależny od wszelkich podejrzeń – powiedziała B. Ryczan.
W. Maciupa stwierdził, że zasada trójpodziału władzy w tym przypadku nie ma zastosowania i nie można nikomu zabronić kandydowania, a decyzję podejmą w głosowaniu radni.
Przepisy tylko w sejmiku wojewódzkim przewidują, że przewodniczącym komisji rewizyjnej musi być przedstawiciel klubu opozycyjnego. Na innych szczeblach władzy samorządowej takiego obowiązku nie ma. Do tego zapisu na sesji odnosili się i radni PiS i koalicji rządzącej powiatem. P. Pękalski argumentował, że mimo wszystko dobrym obyczajem będzie zastosowanie tej zasady w radzie powiatu.
Przewodniczący rady Ryszard Adamski (PSL) odpowiedział, że w sejmiku podkarpackim do tej pory przewodniczący komisji rewizyjnej nie został wybrany. Dla wyjaśnienia: opozycja w sejmiku od początku kadencji proponuje na to stanowisko Andrzeja Szlęzaka (PSL), ale radni PiS nie akceptują tej kandydatury i wyboru do tej pory nie dokonano.
W jawnym głosowaniu H. Sowa zdobył 10 głosów poparcia, przeciw było 4 radnych, a 3 wstrzymało się od głosu. W związku z takim wynikiem, nie głosowano już nad kandydaturą J. Janusza i przewodniczącym komisji rewizyjnej został przedstawiciel klubu Stowarzyszeni dla Powiatu.
Rada powiatu przemyskiego liczy 19 radnych z 4 klubów: PSL, Stowarzyszeni dla Powiatu, Wspólnota Samorządowa Ziemi Przemyskiej oraz PiS. Najwięcej osób liczy PiS – 9, jednak koalicję tworzą przedstawiciele pozostałych klubów. Radnych PiS nie ma ani w prezydium rady, ani nie przewodzą żadnej komisji.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Panu Piotrowi Pękalskiemu przypominam czas kiedy piastował funkcję Przewodniczącego Rady Gminy Krzywcza. Wyznawał wtedy maksymę : "Zwycięzca bierze wszystko". Teraz co się zmieniło?...
Panu Piotrowi Pękalskiemu przypominam czas kiedy piastował funkcję Przewodniczącego Rady Gminy Krzywcza. Wyznawał wtedy maksymę : "Zwycięzca bierze wszystko". Teraz co się zmieniło?...