Funkcjonariusze wydziału ruchu drogowego jarosławskiej komendy prowadzili działania kontrolno-pomiarowe w Wierzbnej. Kiedy dali sygnał do zatrzymania się kierującemu motocyklem suzuki, który przekroczył dozwoloną prędkość o 56 km/h, ten zignorował sygnał i gwałtownie przyspieszył.
Motocyklista przejechał tak blisko policjanta, że funkcjonariusz musiał odskoczyć, aby uniknąć potrącenia. Policjanci natychmiast podjęli pościg za uciekającym mężczyzną, dając mu, przy użyciu sygnałów świetlnych i dźwiękowych, polecenie do zatrzymania.
Kierujący zlekceważył wszelkie polecenia i kontynuował jazdę w kierunku Mirocina. Poruszał się z dużą prędkością, zmuszał znajdujących się na jezdni rowerzystów oraz osoby piesze do ucieczki z drogi, łamiąc tym samym przepisy ruchu drogowego.
W pewnym momencie kierujący skręcił w prawo i wjechał na posesję. Tam policjanci zatrzymali go.
Badanie alkotestem wykazało, że 30-letni mieszkaniec gminy Roźwienica kierujący motocyklem był trzeźwy, natomiast po sprawdzeniach w policyjnych systemach okazało się, że nie posiadał wymaganej kategorii uprawnień.
Policjanci zatrzymali 30-latkowi prawo jazdy, a on sam trafił do policyjnego aresztu. Mężczyzna usłyszał już zarzuty. Za niezatrzymanie się do kontroli drogowej grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
looo panie lapiduchy maja co do roboty
I przez takich wariatów motocykliści mają taką złą opinie.