Czy Ministerstwo Finansów zamierza przenieść Izbę Celną do Rzeszowa, pozostawiając jedynie Urząd Celny w Przemyślu? Jakie są plany ministerstwa w zakresie kadry funkcjonariuszy i pracowników przemyskiej Izby Celnej w kontekście planowanych od nowego roku zmian? Odpowiedzi na takie właśnie pytania oczekuje Anna Schmidt-Rodziewicz, podkarpacka posłanka Prawa i Sprawiedliwości.
Parlamentarne zapytanie to efekt planowego utworzenia Krajowej Administracji Skarbowej, łączącej organy administracji podatkowej, kontroli skarbowej oraz Służby Celnej. Ich fuzja powinna nastąpić do końca br. Posłanka Anna Schmidt-Rodziewicz zwraca uwagę na wątpliwości, jakie wyrażają celnicy w tej kwestii. Są oni zaniepokojeni[paywall], boją się utraty miejsc pracy wynikającej, np. z przeniesienia Izby Celnej w Przemyślu do siedziby województwa podkarpackiego, czyli Rzeszowa. Aktualnie jest w niej zatrudnionych 1225 funkcjonariuszy, 59 pracowników służby cywilnej oraz 25 pracowników obsługi – łącznie 1309 osób.
– Obawy funkcjonariuszy wiążą się nie tylko z perspektywą utraty zatrudnienia, szczególnie w aspekcie wysokiej stopy bezrobocia w naszym regionie, lecz również utraty kompetencji na rzecz innych organów, co nie pozostaje bez znaczenia w kontekście fakty, że Polska ma najdłuższą granicę lądową wśród tzw. nowych krajów Unii Europejskiej – pisze Schmidt-Rodziewicz w liście do Pawła Szałamachy, ministra finansów. – Jak wynika z przekazanych mi informacji, za pośrednictwem Izby Celnej w Przemyślu do budżetu państwa tylko w III pierwszych kwartałach 2015 roku trafiło łącznie blisko 960 mln złotych. Wpływy z tytułu podatku akcyzowego i VAT wynosiły ponad 915 mln zł, a wpływy z cła ponad 42 mln zł – podkreśla.
Przedstawicielka Prawa i Sprawiedliwości oczekuję, że szef resortu finansów odpowie na zadane przez nią pytania, czy zamierza przenieść Izbę Celną do Rzeszowa, pozostawiając jedynie Urząd Celny w Przemyślu. Ponadto przedstawi plany ministerstwa w zakresie kadry funkcjonariuszy i pracowników przemyskiej Izby Celnej w kontekście planowanych od nowego roku zmian.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.KomunikatW dniu dzisiejszym o godz. 4 na przejściu granicznym z Ukrainą Uściług - Zosin funkcjonariusze Straży Graniczne wydali decyzję o zakazie wjazdu na terytorium Polski zespołowi ukraińskiemu „Ot Vinta”. W uzasadnieniu podano, że zespół stanowi „zagrożenie dla ładu i porządku publicznego”. W dniu dzisiejszym o godz. 20 „Ot Vinta” miał dać koncert w Warszawie w ramach festiwalu „Plac Defilad”. Muzycy występowali w Polsce ok. 20 razy, m.in. w 2012 r. wzięli udział w „Sopot International Festiwal”. Pierwotnie „Ot Vinto” miał wystąpić w dniu 2 lipca w Przemyślu w czasie zorganizowanej przez Związek Ukraińców w Polsce cyklicznej imprezy „Noc na Iwana Kupała”. Organizacja kibiców przemyskiej „Polonii” oskarżyła zespół „o promowanie ideologii banderowskiej”. Na tej podstawie prezydent Przemyśla Robert Choma wymusił na miejscowym oddziale ZUwP odwołanie imprezy. Po tym fakcie zespół został poproszony o zagranie w czasie festiwalu „Plac Defilad”, jednak decyzja Straży Granicznej o zakazie przyjazdu muzyków do Polski doprowadziła do zerwania również tego przedsięwzięcia kulturalnego. ZUwP z narastającym niepokojem obserwuje coraz agresywniejsze działania wymierzone w społeczność ukraińską w Polsce oraz wzmagającą się antyukraińską histerię w naszym państwie. W roku ubiegłym doszło do fali zniszczenia przez „nieznanych sprawców” ukraińskich upamiętnień w Polsce, w tym na Cmentarzu Wojskowym w Pikulicach, który znajduje się pod pieczą Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa. W niedzielę, 26 czerwca br., kibole i tzw. środowiska narodowe zaatakowały uczestników dorocznej uroczystości religijnej w Przemyślu. I choć zatrzymano część najbardziej agresywnych bojówkarzy, to jednak nie udało się powstrzymać prowadzonej przez nich kampanii nienawiści i gróźb pod adresem Ukraińców i Ukrainy. To już kolejna fala agresji antyukraińskiej w Przemyślu i całej Polsce południowo-wschodniej. Do pierwszej doszło w 1991 r., gdy papież Jan Paweł II odnowił greckokatolicką diecezję przemyską i postanowił zwrócić grekokatolikom ich dawną katedrę biskupią. Do kolejnej fali działań antyukraińskich doszło w latach 1994 -1997 w związku z ukraińskimi upamiętnieniami na tym terenie, zorganizowaniem w Przemyślu Festiwalu Kultury Ukraińskiej oraz demontażem kopuły dawnej katedry grekokatolickiej. Komuś bardzo zależało i nadal zależy, by na pograniczu polsko-ukraińskim nie było spokoju. I żeby pomiędzy Rzeczpospolitą Polską a Ukrainą utrzymywał się stan permanentnego napięcia, by uniemożliwić rozwój stosunków dobrosąsiedzkich. Żeby Polska postrzegała w Ukrainie nie partnera, lecz zagrożenie. I na odwrót. Akcja niszczenia upamiętnień ukraińskich w Polsce z 2015 r. miała na celu wywołanie podobnych działań na Ukrainie. m.in. po to, by uzasadnić „patrolowanie” granicy polsko-ukraińskiej przez polskie organizacje paramilitarne, które miały strzec Polski przed „ukraińskimi faszystami”. Prowokacja się nie powiodła, bo na Ukrainie nie niszczono polskich upamiętnień, zaś granica pozostała spokojna. Gołym okiem było widać, że komuś bardzo zależy, żeby na walczącej z rosyjską agresją doszło do otwarcia drugiego, tym razem „polskiego frontu”. Ten „ktoś” się przeliczył, podobnie będzie również tym razem, bo nietrudno odgadnąć celów działania organizatorów antyukraińskich kampanii. Tegoroczna akcja wywołania kolejnej fali nienawiści do Ukraińców i Ukrainy oraz ataków na naszą społeczność, w tym ataku na uroczystość religijną w Przemyślu, mają na celu storpedowanie zacieśniania współpracy NATO z Ukrainą, czego kolejna odsłona nastąpi w czasie szczytu Sojuszu w Warszawie (8-9 lipca). Chodzi również o to, by zademonstrować światu, że wschodnia flanka NATO nie umacnia się, lecz osłabia przez rzekomo narastający konflikt polsko-ukraiński i polsko-litewski. A także o to, by Światowe Dni Młodzieży w Krakowie nie stały się radosnym spotkaniem młodych ludzi z papieżem Franciszkiem, lecz żeby je przyćmiła wrogość między poszczególnymi narodami w naszej części Europy. Aby również w ten sposób w zapomnienie poszło dziedzictwo Jana Pawła II, który walnie przyczynił się do odzyskania wolności przez narody naszego regionu. Wobec zagrożenia bezpieczeństwa członków społeczności ukraińskiej w Polsce w wyniku agresywnych działań kiboli i tzw. środowisk narodowych wzywamy władze Rzeczypospolitej Polskiej do podjęcia stanowczych działań. I nieprowokowanie dodatkowego napięcia nieprzemyślanymi i prowokacyjnymi decyzjami, takimi jak niewpuszczanie do Polski zespołu muzycznego. Dostatecznie wiele środowisk biega wokół z zapałkami, by podobnymi akcjami zajmowały się również władze państwowe.Piotr TymaPrezes Związku Ukraińców w PolsceWarszawa, 3 lipca 2016 r.
https://forumemjot.wordpress.com/2016/07/02/dewastacja-polskiego-pomnika-w-krasiczynie/
A może by się posłanka zapytała o kobiety harujące jak woły w marketach za grosze na śmiechówkach . O mężczyzn pracujących w tzw firmach orchorniarskich z 5 zyla za godznę bez prawa do urlopu czy choroby , tu już odwagi nie ma ?
P.Tyma i bardzo dobrze , że Ot Vinta nie wpuszczono do Polski . Lider zespołu obnoszący się na portalach internetowych ze zdjęciami https://www.facebook.com/PrzemyskieBractwo/?fref=ts jest zwolennikiem Bandery i Szuchewycza - bezpośrednio odpowiedzialnego za rzeź Wołyńską 1943 r ,takich osobników jak on i jemu podobnych w Polsce nie oczekujemy a tym bardziej nie chcemy słuchać marnego wokalu. P-nie Tyma a ta doroczna niewinna uroczystość religijna, o której pan pisze w takich superlatywach tu jest pokazana lata 2010-2015 https://www.youtube.com/watch?v=GeEW77je09o&t=0s więc nie zakłamuj pan rzeczywistości i nie rób pan ofiar ze swoich pobratymców bo nimi nie są. Więcej szacunku do historii , własnej i nie tylko pokory- za czyny i zbrodnie popełnione przez ukraińców na ludności Polskiej z 11.07.1943 r Krwawa niedziela na Wołyniu . Panie Tyma jest takie polskie przysłowie """wilk w owczej skórze"" i następne """ubrał się diabeł w ornat i na mszę dzwoni"""
Super że nie wpuścili to już jest przesada co oni wyrabiają....
ani celnicy, ani nauczyciele ani nawet policjanci nie są winni temu, że kobiety harują jak woły w marketach.
Do gra .Ani celnicy , ani nauczyciele , ani policjanici nie są św krowami ażeby rząd i posłowie mieli się martwić tylko i wyłącznie o ich los
Szanowna Pani Poseł, może Pani zagłosować przeciwko planowanej ustawie o wprowadzeniu KAS. Głosy posłów przeciw powstaniu KAS mogą zatrzymać krach Budżetu Państwa. Życzę Pani Anno Schmidt-Rodziewicz wiele odwagi w walce o naszą ojczyznę.
Jak zagłosuje Pan przeciw KAS to nie ma Pani ani mojego głosu , ani moich znajomych .
Już widzę jak się pis boi o brak głosów w Przemyślu
Widocznie jesteś buraku na emeryturze i szczasz na innych którzy walczą o swój byt. HAMIE!!!
PISJestem wyborcą PIS. Jestem oszukana, okłamana i koniec .Partia realizuje program wymiany kadrowej, wszędzie gdzie się da tj. mierny, bierny ale wierny, a nazywa to przyspieszeniem reform. Czystki to robiło UB , uczyli się od najlepszych. Dzisiaj potrzeba nam w kraju polityków jednoczących a nie jątrzących, merytorycznych, a nie lizusów , pracujących dla dobra Polaków, a nie żydów, ukraińców niemców, anglików itd
KomunikatW dniu dzisiejszym o godz. 4 na przejściu granicznym z Ukrainą Uściług - Zosin funkcjonariusze Straży Graniczne wydali decyzję o zakazie wjazdu na terytorium Polski zespołowi ukraińskiemu „Ot Vinta”. W uzasadnieniu podano, że zespół stanowi „zagrożenie dla ładu i porządku publicznego”. W dniu dzisiejszym o godz. 20 „Ot Vinta” miał dać koncert w Warszawie w ramach festiwalu „Plac Defilad”. Muzycy występowali w Polsce ok. 20 razy, m.in. w 2012 r. wzięli udział w „Sopot International Festiwal”. Pierwotnie „Ot Vinto” miał wystąpić w dniu 2 lipca w Przemyślu w czasie zorganizowanej przez Związek Ukraińców w Polsce cyklicznej imprezy „Noc na Iwana Kupała”. Organizacja kibiców przemyskiej „Polonii” oskarżyła zespół „o promowanie ideologii banderowskiej”. Na tej podstawie prezydent Przemyśla Robert Choma wymusił na miejscowym oddziale ZUwP odwołanie imprezy. Po tym fakcie zespół został poproszony o zagranie w czasie festiwalu „Plac Defilad”, jednak decyzja Straży Granicznej o zakazie przyjazdu muzyków do Polski doprowadziła do zerwania również tego przedsięwzięcia kulturalnego. ZUwP z narastającym niepokojem obserwuje coraz agresywniejsze działania wymierzone w społeczność ukraińską w Polsce oraz wzmagającą się antyukraińską histerię w naszym państwie. W roku ubiegłym doszło do fali zniszczenia przez „nieznanych sprawców” ukraińskich upamiętnień w Polsce, w tym na Cmentarzu Wojskowym w Pikulicach, który znajduje się pod pieczą Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa. W niedzielę, 26 czerwca br., kibole i tzw. środowiska narodowe zaatakowały uczestników dorocznej uroczystości religijnej w Przemyślu. I choć zatrzymano część najbardziej agresywnych bojówkarzy, to jednak nie udało się powstrzymać prowadzonej przez nich kampanii nienawiści i gróźb pod adresem Ukraińców i Ukrainy. To już kolejna fala agresji antyukraińskiej w Przemyślu i całej Polsce południowo-wschodniej. Do pierwszej doszło w 1991 r., gdy papież Jan Paweł II odnowił greckokatolicką diecezję przemyską i postanowił zwrócić grekokatolikom ich dawną katedrę biskupią. Do kolejnej fali działań antyukraińskich doszło w latach 1994 -1997 w związku z ukraińskimi upamiętnieniami na tym terenie, zorganizowaniem w Przemyślu Festiwalu Kultury Ukraińskiej oraz demontażem kopuły dawnej katedry grekokatolickiej. Komuś bardzo zależało i nadal zależy, by na pograniczu polsko-ukraińskim nie było spokoju. I żeby pomiędzy Rzeczpospolitą Polską a Ukrainą utrzymywał się stan permanentnego napięcia, by uniemożliwić rozwój stosunków dobrosąsiedzkich. Żeby Polska postrzegała w Ukrainie nie partnera, lecz zagrożenie. I na odwrót. Akcja niszczenia upamiętnień ukraińskich w Polsce z 2015 r. miała na celu wywołanie podobnych działań na Ukrainie. m.in. po to, by uzasadnić „patrolowanie” granicy polsko-ukraińskiej przez polskie organizacje paramilitarne, które miały strzec Polski przed „ukraińskimi faszystami”. Prowokacja się nie powiodła, bo na Ukrainie nie niszczono polskich upamiętnień, zaś granica pozostała spokojna. Gołym okiem było widać, że komuś bardzo zależy, żeby na walczącej z rosyjską agresją doszło do otwarcia drugiego, tym razem „polskiego frontu”. Ten „ktoś” się przeliczył, podobnie będzie również tym razem, bo nietrudno odgadnąć celów działania organizatorów antyukraińskich kampanii. Tegoroczna akcja wywołania kolejnej fali nienawiści do Ukraińców i Ukrainy oraz ataków na naszą społeczność, w tym ataku na uroczystość religijną w Przemyślu, mają na celu storpedowanie zacieśniania współpracy NATO z Ukrainą, czego kolejna odsłona nastąpi w czasie szczytu Sojuszu w Warszawie (8-9 lipca). Chodzi również o to, by zademonstrować światu, że wschodnia flanka NATO nie umacnia się, lecz osłabia przez rzekomo narastający konflikt polsko-ukraiński i polsko-litewski. A także o to, by Światowe Dni Młodzieży w Krakowie nie stały się radosnym spotkaniem młodych ludzi z papieżem Franciszkiem, lecz żeby je przyćmiła wrogość między poszczególnymi narodami w naszej części Europy. Aby również w ten sposób w zapomnienie poszło dziedzictwo Jana Pawła II, który walnie przyczynił się do odzyskania wolności przez narody naszego regionu. Wobec zagrożenia bezpieczeństwa członków społeczności ukraińskiej w Polsce w wyniku agresywnych działań kiboli i tzw. środowisk narodowych wzywamy władze Rzeczypospolitej Polskiej do podjęcia stanowczych działań. I nieprowokowanie dodatkowego napięcia nieprzemyślanymi i prowokacyjnymi decyzjami, takimi jak niewpuszczanie do Polski zespołu muzycznego. Dostatecznie wiele środowisk biega wokół z zapałkami, by podobnymi akcjami zajmowały się również władze państwowe.Piotr TymaPrezes Związku Ukraińców w PolsceWarszawa, 3 lipca 2016 r.
https://forumemjot.wordpress.com/2016/07/02/dewastacja-polskiego-pomnika-w-krasiczynie/
A może by się posłanka zapytała o kobiety harujące jak woły w marketach za grosze na śmiechówkach . O mężczyzn pracujących w tzw firmach orchorniarskich z 5 zyla za godznę bez prawa do urlopu czy choroby , tu już odwagi nie ma ?