Reklama

Powrót w wielkim stylu „Armii Leliwa”


Po 55 dniach piłkarze ręczni I ligi wrócili na parkiety, by walczyć o mistrzowskie punkty. W wielkim stylu uczynili to szczypiorniści SPR Orła Przeworsk, którzy na własnym parkiecie rozbili KSZO Ostrowiec Świętokrzyski. Niestety, nic się nie zmieniło w SRS NIKO Przemyśl. Zespół jak mecze przegrywał, tak przegrywa. Po wielodniowym antrakcie nie sprostał u siebie MTS-owi Chrzanów.


Pierwsza połowa meczu w Przeworsku była bardzo wyrównana. „Armia Leliwa” wdrażała się powoli. Po raz pierwszy na prowadzenie w tym spotkaniu gospodarze wyszli dopiero w 11. min, kiedy na 5:4 trafił Konrad Łuczyński. Ale nie była to oznaka budowania przewagi. Goście walczyli niezwykle ofiarnie  i nie zamierzali odpuścić ani na krok. Częściej byli na prowadzeniu. Jeszcze w 28. min, kiedy bramkę na 14:15 zdobył Mateusz Bysiak. Finalne fragmenty należały już do „Armii Leliwa”, a konkretnie do doświadczonego Piotra Krępy, który w pojedynkę dał minimalną inicjatywę przy zejściu do szatni.

To był moment zwrotny tej konfrontacji. W II połowie z minuty na minutę przejmowali inicjatywę, narzucając rywalowi swoje warunki gry. Popełniali znacznie mniej niewymuszonych błędów, byli skuteczniejsi tak w obronie, jak i ataku. Ich akcje nabierały tempa i pomysłowości. W 41. min, po bramce Kacpra Kielara, wygrywali 24:18, ale to nie było koniec popisów. Najlepszy fragment, który zupełnie rozłożył przyjezdnych na łopatki, dopiero nadchodził. Okres między 45. a 52. min SPR Orzeł wygrał aż 7:1. Na 8 minut przed końcem, przy kapitalnie reagującej publiczności, sprawa była zamknięta. Wicelider prowadził 32:22 i mógł już księgować 12. w sezonie komplet punktów.

Reklama

Fatalna końcówka

SRS NIKO Przemyśl, któremu spadek zagląda bardzo głęboko w oczy, w przerwie nie poczynił żadnych wzmocnień. Czy skazali się tym dobrowolnie na degradację, czas pokaże. Po powrocie na parkiet zaprezentowali się bardzo ambitnie w spotkaniu z MTS Chrzanów. Problem w tym, że ponownie przegrali. W końcówce spotkania, kiedy potrzebna jest zimna krew i mocna głowa. Przez 50 minut toczyli bardzo równy bój. W 50. min po bramce Wiktora Lacha wygrywali 23:21. Ale do końca pojedynku potrafili rzucić ledwie dwie bramki, co wobec aż ośmiu chrzanowian nie mogło przynieść drugiej wygranej w tej kampanii.

 

SPR Orzeł Przeworsk – KSZO Ostrowiec Świętokrzyski 37:26 (16:15)

  • SPR Orzeł: Iwasieczko, Barnaś, Sar  – Krępa 8, Łuczyński 10, Guzdek 1, Dutka 1, Stępak 0, Sobczyk 2, Świerk 0, Małecki 1, Kulka 1, Wajda 7, Kielar 4, Kasprzyk 0, Bednarz 2.
  • KSZO: Węgliński, Kijewski – Bysiak 9, Kwiatkowski 1, Kogutowicz 2, Mojecki 1, Mazur 1, Jemioł 2, Chuchała 1, Zdziech 2, Świt 0, Makuła 3, Chmielewski 2, Wojkowski 2.
  • Sędziowali: Michał Janas (Wieliczka) i Piotr Węgrzyn (Bochnia). Kary: SPR Orzeł – 14 min; KSZO – 10 min. Czerwone kartki: Bednarz (39. – faul) oraz Świt (48. – gradacja kar). Widzów: 300.

SRS NIKO Przemyśl – MTS Chrzanów 25:29 (10:13)

  • SRS NIKO: Bułdys, Kędzior 2 – Wlazło 0, Ulak 1, Bakowski 2, Walczyk 0, Wachta 0, K. Kroczek 6, Błaż 1, Wrześniowski 1, Lach 7, M. Kroczek 4, Korobczak 0, Bugiel 0, Franków 0, Kubisztal 1.
  • MTS: Uljanow, Turbasa – Mizdra 5, Szpisak 0, Bejnar 8, Rola 3, Straż 5, Kozioł 1, Skoczylas 0, Węgrzyn 4, Cegła 1, Czerwiński 2, Romański 0, Cieślar 0, Sieczka 0.
  • Sędziowali: Bartłomiej Kowalczyk (Lublin) i Michał Szpinda (Zamość). Kary: SRS NIKO – 4 min; MTS – 14 min. Widzów: 80.
Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 07/02/2026 21:20
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama