Niedawno otrzymała 29-centymetrową kultową lalkę Barbie inspirowaną swoim wizerunkiem. I tytuł laureatki „Barbie Shero 2019”. To spore wyróżnienie, bo do tej pory z Polek otrzymała ją tylko znana podróżniczka Martyna Wojciechowska. Pochodząca z Kosztowej w gminie Dubiecko Iwona Blecharczyk jeździ TIR-em i robi furorę.
Pani Iwona w 2007 r. wystartowała w konkursie Miss Podkarpacia. Zebrała wówczas lawinę braw. Wkrótce przekonała się, że ani moda, ani bycie krawcową, kierowcą busa czy – zgodnie z ukończonymi studiami – nauczycielką języka angielskiego jej nie pociągają. Pracując w szkole, myślała o czymś zupełnie innym. Jej marzeniem były... wielkie samochody[paywall]. Zainwestowała 10 tys. zł i w ciągu roku szkolnego zrobiła wymagane kursy. Wcześniej nie prowadziła ciężarówek czy dużych autobusów, ale egzamin zdała bez większych problemów.
Doskonale wiedziała, że praca kierowcy ciężarówki jest wymagająca. Wiąże się z samotnością i rozłąką z najbliższymi. To również duży stres i odpowiedzialność. Szczególnie dla kobiety. Bo kobiet w tym zawodzie za wiele nie ma. Wielu twierdzi, że to typowo męska robota. Początki były trudne. Długo czekała, zanim jakaś firma zechciała ją zatrudnić. W męskim świecie kierowców ciężarówek często traktowana była jak dziwoląg. Po raz pierwszy w dłuższą trasę wyjechała, mając 24 lata.
– To był polski oddział belgijskiej firmy. Zgłosiłam się do nich na stanowisko kierowcy, a oni zaprosili mnie na rozmowę. Na miejscu okazało się, że chcieli mnie zatrudnić, ale do... biura. Bo znam angielski, mam certyfikaty transportowe i dodatkowe prawo jazdy, więc bardzo im się przydam w biurze. Ale przekonałam ich, żeby dali mi szansę spróbować się za kierownicą. Powiedziałam, że dam radę, bo jeździłam już trochę w trasy. Co prawda busem, ale mimo wszystko nie będę pierwszy raz w trasie. To ich przekonało i zaoferowali mi próbny miesiąc. Miałam pojeździć w podwójnej obsadzie z innym kierowcą. To standardowa procedura. Młodych kierowców najpierw wysyła się w trasy z kimś doświadczonym – wspomina.

fot.ze zbiorów Iwony Blecharczyk
W Kanadzie pani Iwona musiała sobie radzić z różnymi sytuacjami...
– Bardzo lubię jeździć. Można bardzo dużo zwiedzić. Jeżdżąc ciężarówką, zjeździłam całą Europę. Przez rok jeździłam w Kanadzie. Wbrew pozorom, pracy dla kierowcy TIR-a jest dużo. Bardzo ich brakuje i jest na nich ogromne zapotrzebowanie, nie tylko w Polsce, ale w całej Europie, na całym świecie. Możemy naprawdę przebierać w ofertach i stawiać warunki – opowiada pani Iwona.
Na pytanie, czy jest trudno, opowiada twierdząco. – To bardzo ascetyczny tryb życia. Czy ciężki? To zależy, jaką pracę się wykonuje. Można jeździć chłodnią, czyli samochodową lodówką, w której wystarczy otworzyć drzwi, podjechać pod rampę, odebrać dokumenty i jechać dalej. Jednak bywają takie ładunki, gdzie trzeba wszystko porządnie zabezpieczyć i założyć dużo pasów, czy ze względu na warunki pogodowe łańcuchy na koła. Te często zakładałam na przykład w Kanadzie, na polach naftowych. Jeden komplet waży ponad 20 kilogramów, a trzeba takich założyć cztery. Nie musiałam po tym chodzić na siłownię – śmieje się.
fot.materiały prasowe
Niedawno otrzymała 29-centymetrową kultową lalkę Barbie inspirowaną swoim wizerunkiem. I tytuł laureatki „Barbie Shero 2019”.
Kilkanaście godzin spędzanych non stop za kierownicą może po paru latach odbić się na zdrowiu. – Wiem to. Wiem, że trzeba się ruszać, a to wcale nie jest takie łatwe, bo człowiek jest zmęczony po całym dniu i za bardzo mu się nie chce. Za bardzo nie ma też gdzie poćwiczyć, bo kabiny są na to za małe. A trzeba jeszcze obiad zrobić, bo kierowcy w Europie zazwyczaj przygotowują sobie wszystko sami w autach. To, co jest dostępne przy drodze, jest drogie i bardzo niskiej jakości – twierdzi.
Jak sama mówi, każdy kierowca TIR-a ma jakąś swoją kuchenkę, naczynia.
– Przez jakiś czas miałam nawet filiżanki do espresso, podstawki na jajka na miękko, blender – można było u mnie zjeść absolutnie wszystko. Prawdę powiedziawszy, w trasie nawet lepiej się odżywiam niż w domu. Gdy przyjeżdżałam do Krakowa, to była pizza, żeberka czy food trucki. Mam tam tyle restauracji pod nosem, że już nie chce mi się gotować – dopowiada.
Nie ma stałej taksy. Polscy kierowcy TIR-ów zarabiają ok. 6 – 7 tys. zł miesięcznie. Co ciekawe – jak wspomniała pani Iwona – wielkie zapotrzebowanie na kierowców ma się nijak do zarobków. Te w zasadzie stoją w miejscu.
– Pracuję w tym zawodzie już osiem lat, a pensje poszły zaledwie kilkaset złotych w górę. Pomimo braku kierowców, firmy nie dają żadnych podwyżek. W Ameryce też mają problem z kierowcami, ale tam są znacznie większe pieniądze – stwierdziła.
Jej specyficzna praca jest dla wszelkiej maści mediów bardzo wdzięcznym tematem. Udzieliła wielu wywiadów, zapraszana była do telewizji i radia. Ostatni sukces przebił jednak wszystko.
Od czterech lat firma „Mattel”, produkująca kultowe lalki Barbie, nagradza wyjątkowe kobiety z całego świata. Wyróżnienie polega na stworzeniu lalki podobnej do osoby, która zrywa ze stereotypami i udowadnia innym przedstawicielkom płci pięknej, że mogą być, kim chcą, bez względu na wszystko. W tym roku własną podobiznę, zaklętą w 29-centymetrowej lalce Barbie, otrzymała właśnie Iwona Blecharczyk.
–Nigdy nie pracowałam dla nagród, ale to wyróżnienie zrobiło na mnie ogromne wrażenie. To piękna kampania, która pomaga dziewczynom na całym świecie uwierzyć w marzenia. Na początku myślałam, że to jakiś żart – skwitowała.
Pani Iwona jest drugą po Martynie Wojciechowskiej Polką, która otrzymała tę wyjątkową nagrodę. Innymi laureatkami były też: bokserka Nicola Adams, piłkarka Sara Gama czy golfistka Lorena Ochoa.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.A kiedy powstanie oryginalna kopia dla panów..,
Cieszcie się polaki macie swoją barbie . po co wam fabryki , żłobki szkoły przedszkola , itd
HENSFORT na targach Made Expo 2019 w Mediolanie Nie polecam , pieniądze wyrzucone w błoto . Mili do czasu zakupu . Potem bujaj się sam . Nie odpowiadają na reklamację pozdrawiam
Nie TIR-em tylko ciężarówką. Uwierzcie - jest zaje... ta różnica.
Ice of road no, no. Który z szoferów tam był? Marzenia można spełniać.
Wspaniała jest Pani, gratuluję :)))
A kiedy powstanie oryginalna kopia dla panów..,
Extra .... Gratulacje
Cieszcie się polaki macie swoją barbie . po co wam fabryki , żłobki szkoły przedszkola , itd