Jeszcze w tym roku pasjonaci sportu znajdą dla siebie doskonałe miejsce, by spotykać się i pracować nad sylwetką, kondycją i lepszą jakością życia. Wkrótce rusza budowa Fitness Klubu BATUKA. To inicjatywa, za którą stoją siostry Milena i Marzena Leja. Nam opowiadają o podnoszeniu sobie poprzeczki i zarażaniu innych motywacją i energią.
Milena: – Będą dwie sale: do fitnessu i zajęć ogólnorozwojowych z siłownią i druga z rowerami, przygotowana pod spinning. Planujemy stworzyć centrum rekreacji i sportu z kompleksową ofertą, w której wszystko będzie w jednym miejscu: dietetyk i ćwiczenia, wymiana relacji i doświadczeń. Będziemy propagować zdrowy styl życia i aktywność, by pokazać, że można rezygnować z rzeczy, które są niezdrowe. Chcemy przyciągnąć więcej osób, wprowadzić nowe zajęcia i poszerzyć propozycję.
Marzena: – Wtedy będzie można wyjść z ofertą do panów i przekonać ich do fitnessu. Pokazać im, że to nie jakieś fikołki, tylko ćwiczenia na koordynację i wytrwałość, które wymagają dużo zaparcia.
Milena: – Jestem instruktorem zumby, fitnessu, prowadzę trening obwodowy, wzmacnianie i TBC mięśni brzucha. Dostosowuję programy do dzieci, dorosłych i starszych. Na przykład zumba kids to zajęcia rytmiczno-ruchowe dla dzieci. Praca z nimi jest ważna, bo raczej zaniedbuje się wuef w szkołach. Zumba gold jest skierowana do kobiet w ciąży i osób w wieku 50 plus. Te zajęcia wzmacniają, podnoszą odporność i kondycję.
Marzena: – Ja byłam osobą, która miała sporą nadwagę, awersję do ćwiczeń i w przeciwieństwie do Mileny, wcześniej zupełnie nie ćwiczyłam. W końcu zaczęłam szukać. To był przełom. W 2013 roku odbyłam szkolenie instruktora. Teraz każda z nas specjalizuje się w czymś innym. Ja prowadzę spinning, czyli odwzorowanie jazdy szosowej na rowerze stacjonarnym. To dobry trening dla osób starszych, które boją się jeździć po ruchliwych ulicach. Nie chodzi też tylko o osoby otyłe. Przychodzą kobiety z prawidłową wagą, które nie mają kondycji, bo pracują w biurze. Po zajęciach dziewczyny często zostają i rozmawiamy o tym, co się u kogoś zmienia. Od razu widać, czy ktoś złapał bakcyla i zostanie na dłużej.

fot.Justyna Zając
Wizualizacja Klubu Fitness Batuka.
Marzena: – Kompleksy to bariera, która rodzi się w głowie. W lustrze trzeba zawsze widzieć się pozytywnie. Na przykład, jeżeli uda się schudnąć, będzie nam łatwiej kupować ubrania. Ale problem dalej pozostanie. Owszem, sport dodaje pewności siebie, nie obiecujemy jednak, że po 12 tygodniach będzie płaski brzuch albo „kaloryfer”. Praca nad sylwetką jest długa i mozolna. Trzeba o tym wiedzieć, żeby nie robić komuś niepotrzebnych złudzeń.
Marzena: – Będziemy cały czas się rozwijać, dbać o jakość usługi, efektywność i bezpieczeństwo podczas ćwiczeń. Ciągle podnosimy swoje kwalifikacje, żeby nie osiąść na laurach dlatego, że jesteśmy na prowincji. W fitnessie wszystko szybko się zmienia, powstają nowe treningi. Trzeba być na bieżąco i uczyć się od najlepszych.

fot.Justyna Zając
Fitness dla dorosłych.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
powodzenia :)
Przecież budynek już stoi, więc jakie "Wkrótce rusza budowa"? Trochę Pani przysnęla, Pani Redaktor :)
Brawo za refleks. Artykuł jest sprzed dwóch lat :))