Reklama

Pozbyli się „strupa”...

Miasto rozwiązało umowę z Fundacją Ochrony Dziedzictwa Żydowskiego w sprawie dalszej dzierżawy budynku dawnej synagogi. Musi tylko zapłacić prawnemu właścicielowi odszkodowanie w kwocie 178 tys. zł.

Przez wiele miesięcy miasto co miesiąc płaciło czynsz z tytułu dzierżawy budynku, którego nie użytkowało, bo znajdująca się przez wiele lat przy ulicy Słowackiego biblioteka przeniosła się do nowego lokalu. Prawny właściciel, czyli Fundacja Ochrony Dziedzictwa Żydowskiego, nie był natomiast zainteresowany inwestowaniem w to miejsce. Obiekt marniał (i marnieje) i nie ma pomysłu, co dalej.

Budynek przy ulicy Słowackiego 15 to tzw. synagoga Scheinbacha. Pochodzący z początku XX wieku obiekt służył w okresie 20-lecia międzywojennego głównie bogatym Żydom, którzy asymilowali się kulturowo z Polską. Nie został zniszczony w czasie II wojny światowej, bo hitlerowcy urządzili w nim... stajnię dla koni. Po wojnie na krótko synagoga była domem modlitwy, ale w 1953 r. została przejęta przez Prezydium Miejskiej Rady Narodowej i zamieniona na skład tekstyliów Centrali Odzieżowej, a później Spólnota Pracy urządziła tam magazyn. Gmina żydowska próbowała w sądzie wywalczyć zwrot synagogi. W jednym procesie zapadł wyrok korzystny dla społeczności żydowskiej. W drugim, w 1959 roku, sąd uznał jednak, że budynek jest za duży dla mniejszości żydowskiej i przekazał go na cele kulturalno-oświatowe. W 1967 r. do synagogi wprowadziła się biblioteka publiczna. 24 marca 1986 r. synagoga została wpisana do rejestru zabytków, a w 2006 r. prawnie zwrócona Żydom. Jej właścicielem stała się Fundacja Ochrony Dziedzictwa Żydowskiego, która wydzierżawiła miastu obiekt na 20 lat, do 2026 r. Sytuacja uległa diametralnej zmianie w 2009 r., kiedy miasto przejęło od wojska zespół budynków przy ulicy Grodzkiej, w których mieścił się m.in. Klub Garnizonowy. W 2013 r., po wcześniejszym generalnym remoncie, który kosztował 10 mln zł, właśnie tam przeniesiona została przemyska biblioteka. Jednak umowy na dzierżawę budynku przy ul. Słowackiego nie można było ot tak rozwiązać.

Bezcelowa dzierżawa
Władze miasta podkreślały, że dalsza dzierżawa jest bezcelowa, ale liczyły, że to miejsce będzie nadal służyć mieszkańcom. Żywiły nadzieję, że właściciel ożywi to miejsce, że działalność, jaką tam będzie prowadzić, poświadczy o bogatej historii Przemyśla. Jednocześnie podejmowały próby rozwiązania umowy. Zgodnie z kodeksem cywilnym wcześniejsze jej wypowiedzenie jest możliwe po 10 latach, czyli w tym przypadku 31 października 2016 roku. Prezydent miasta Robert Choma wystąpił jednak do właściciela w październiku ub.r. z propozycją wcześniejszego rozwiązania umowy i wypłacenia odszkodowania z tego tytułu. – W wyniku dalszych negocjacji prowadzonych przez zastępcę prezydenta Grzegorza Haydera 26 marca tego roku zawarte zostało porozumienie między Fundacją Ochrony Dziedzictwa Żydowskiego w Warszawie a Gminą Miejską Przemyśl, w którym obie strony zgodziły się na wcześniejsze rozwiązanie umowy ze skutkiem na 30 kwietnia 2015 roku – poinformował rzecznik prasowy UM w Przemyślu Witold Wołczyk.
Z tytułu wcześniejszego rozwiązania umowy miasto zgodziło się na wypłacenie właścicielowi odszkodowania w wysokości 178 tys. zł. Jest to kwota oparta o rzeczywiste wydatki, jakie władze musiałyby ponieść, wynajmując budynek do czasu ewentualnego skutecznego rozwiązania umowy po upływie wspomnianych 10 lat. – Owa kwota to tylko podsumowana kwota czynszowa. Nie ma w niej ewentualnych dodatkowych wydatków związanych choćby z potrzebą wykonania remontów. Stan budynku nie jest najlepszy, a my byliśmy zobowiązani utrzymywać go w stanie zadowalającym – podkreślił W. Wołczyk.
Co dalej z obiektem? Dyrektor Fundacji Ochrony Dziedzictwa Żydowskiego Monika Krawczyk powtarza to, o czym mówiła kilkadziesiąt miesięcy temu. – Na razie nie mamy żadnych planów odnośnie tego budynku – powiedziała krótko.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    ss - niezalogowany 2015-05-30 20:58:52

    W tym budynku powinna być sala koncerowa :) 

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    domi - niezalogowany 2015-05-31 07:12:35

    Fundacja Ochrony Dziedzictwa Żydowskiego powinna zapłacić władzom polskim  odszkodowanie równe wartości utrzymania budynku od roku 1945, gdyby nie utrzymanie tego budynku przez podatnika polskiego budynek ten do chwili obecnej sam by się rozsypał w pył. Zgodnie z prawem polskim jeżeli przez 30 lat budynek ten użytkowany był przez władze PRL, to przechodzi on na własność Polaków przez zasiedzenie.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    chętna - niezalogowany 2015-06-03 10:25:32

    Utworzyć tam burdel. Instytucja użyteczności publicznej.  Ponoć jakiś radny ma doświadczenie?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama