Reklama

Prezydent Bakun: Przemyśl nie pęknie w szwach. Jest i będzie bezpiecznie

– Według informacji, jakie otrzymujemy zza wschodniej granicy, liczba osób przybywających do naszego miasta z Ukrainy nie zmaleje. A nawet się zwiększy. Codziennie tysiące osób wymaga pomocy, opieki, tymczasowego noclegu, wskazania miejsca, do którego mogliby się udać. Prawie 90 procent to kobiety i dzieci. Ale jesteśmy gotowi! Jesteśmy coraz lepiej przygotowani organizacyjnie – powiedział podczas konferencji prasowej 8 marca br. prezydent miasta Przemyśla Wojciech Bakun.

Spotkania władz miasta z przedstawicielami mediów przed dworcem PKP od trzech dni są codziennością.

We wtorek, 8 marca br., w Dniu Kobiet, prezydent W. Bakun przekazał najświeższe informacje związane z ruchem granicznym, udzielaną pomocą uchodźcom, współpracą z wieloma samorządami lokalnymi, organizacjami, instytucjami oraz bezpieczeństwem w mieście[paywall].

– Od kilku dni zauważamy, że liczba uchodźców przybywających do naszego miasta z przejścia granicznego w Medyce jest stała. To łącznie około pięćdziesiąt tysięcy osób z Ukrainy. Ruch nie maleje. Dzisiejszej nocy wyjechało z naszego dworca w Polskę siedem pociągów specjalnych. Do Warszawy, Katowic, Wrocławia, Poznania i Pragi. Zabrały łącznie ponad cztery tysiące osób. Wyjechało z naszego miasta także ponad trzydzieści autokarów z uchodźcami. To pozwoliło nieco rozładować sytuację – wyliczył W. Bakun.

Reklama

Uciekających przed wojną w Ukrainie przez całą noc z 7 na 8 marca br. przyjmował także punkt buforowy przy ul. Lwowskiej, w pawilonie po byłym supermarkecie Tesco.

Pełne magazyny

– Przez chwilę mieliśmy problem z tak zwana gospodarką magazynową. Było to spowodowane dwiema rzeczami: dostawaliśmy bardzo dużo towarów, których nie potrzebowaliśmy na już. One zajmowały jedną trzecią magazynów. Mówię tutaj o odzieży, głównie używanej. Porozumieliśmy się jednak z dwiema dużymi firmami z Przemyśla i Kielc, które odbierają na bieżąco tą odzież i sortują. Przekazują nam tylko te rzeczy, które są nam na teraz potrzebne, czyli przede wszystkim ciepłe ubrania – wyjaśnił prezydent Przemyśla.

Reklama

Zdradził, że jest coraz więcej organizacji i fundacji, z którymi udało się władzom miasta nawiązać kontakt, a które są chętne nieść pomoc. Zaznaczył, że jest możliwość przekazania niektórych zadań, kompetencji w ich ręce, co znacznie ułatwi koordynację.

W Przemyślu funkcjonuje już np. World Central Kitchen – pozarządowa organizacja non-profit, zajmująca się zapewnianiem posiłków po klęskach żywiołowych. Założona została w 2010 r. przez sławnego szefa kuchni José Andrésa, która kooperuje z przemyskimi przedsiębiorcami i restauratorami.

To znacznie odciąża miasto w przygotowywaniu ciepłych posiłków. Oczywiście nie można zapominać o tych całych zastępach osób prywatnych, które jedzenie przygotowują, dowożą i dzielą wśród uchodźców.

– Nie możemy prowadzić akcji humanitarnych w nieskończoność. Jesteśmy miastem, żywym tworem, w którym żyje wiele tysięcy osób. Osób, które mają swoje potrzeby. Podobnie jak miasto. Chcemy to tak zorganizować, aby nikt nie ucierpiał. Chcemy, i to zapewniamy, że w mieście było i jest bezpiecznie – zapewnił W. Bakun.

Reklama

Ciągła rotacja na Lwowskiej

Istniejące od kilku dni centrum logistyczno-magazynowe, największe w naszym regionie przy ul. Lwowskiej działa bardzo prężnie. Wszystko dzięki zaangażowaniu i bezinteresowności wielu osób.

– Tam trwa ciągła rotacja. Obecnie trafiają osoby, które mówią, że nie są na razie w stanie kontynuować swojej podróży. Są bowiem po kilku dniach ucieczki. Są skrajnie wyczerpane, potrzebują co najmniej kilkunastu godzin na regenerację – tłumaczył prezydent miasta. – Pojawia się tam coraz więcej osób z wschodniej Ukrainy, które w popłochu opuściły tereny bezpośrednio objęte działaniami wojennymi.

Nie będzie paraliżu szkół

Padło pytanie jak obecnie wygląda procentowo kwestia wolnych tymczasowych miejsc noclegowych.

– Mamy obecnie dwa i pół tysiąca tymczasowych miejsc noclegowych. Na czas odpoczynku. Nie jesteśmy jednak w stanie utrzymać większej ilości osób, choć poprzedniej nocy w różnych miejscach przebywało pięć tysięcy osób. Zastanawiamy się, czy uruchamiać nowe, bo nie chcielibyśmy także całkowicie sparaliżować naszych placówek oświatowych. Kilka z nich swoje sale gimnastyczne przeznaczyły na noclegownie – stwierdził W. Bakun.

Z ofertą przeznaczenia na tymczasowe miejsca noclegowe dawnej synagogi przy ul. Słowackiego wystąpiła gmina żydowska.

– Słyszałem o tej propozycji. Ale nie chcemy za bardzo rozpraszać tych miejsc noclegowych. Z prostej przyczyny: to kwestie logistyczne – te osoby trzeba zawieźć w takie miejsce, odebrać je, muszą tak być osoby, które dostarczają żywność, musi być jakaś ochrona – podsumował prezydent Przemyśla.
MG
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama