– Bardzo dziękuję za tak ciepłe, a nawet gorące powitanie tutaj, na Podkarpaciu, w Lubaczowie – rzeczywiście już tak bardzo blisko granicy Rzeczypospolitej. Można dzisiaj mówić: na kresach obecnej Rzeczypospolitej, choć tak naprawdę wszyscy wiemy, że te prawdziwe Kresy dawniej były dużo dalej, daleko stąd – podkreślił Andrzej Duda, prezydent RP podczas wizyty w Lubaczowie.
Do historycznej w dziejach miasta wizyty głowy państwa doszło 23 maja br. O godzinie 17 prezydent Andrzej Duda spotkał się z mieszkańcami zgromadzonymi w Rynku. Wcześniej dzieci przywitały go kwiatami. Swoje wystąpienie zaczął od[paywall] wątków historycznych.
– Ale w jakimś sensie pod tym względem Lubaczów jest rzeczywiście miejscem szczególnym. Bo to jedyny dekanat, który pozostał z dawnej – sprzed II wojny światowej – diecezji lwowskiej. I dzisiaj w jakimś sensie jest symbolem, pamięcią tamtej II Rzeczypospolitej, tamtej pięknej, kwitnącej diecezji lwowskiej, a także jest miejscem wspólnoty Polaków mieszkających w dzisiejszej Polsce i tych, którzy pozostali poza granicami – powiedział.
Dalej nawiązał do słynącego łaskami obrazu Matki Bożej Łaskawej, który znajduje się w miejscowym sanktuarium. To kopia lwowskiego obrazu Matki Boskiej Łaskawej, zaś jego oryginał jest w katedrze na Wawelu.
– Mówię o tym, dlatego że wiem, że dla Lubaczowa – dla tej ziemi, jak również dla naszych rodaków, którzy pozostali poza granicą – ten lubaczowski symbol, będący zarazem, a może przede wszystkim lwowskim symbolem, ma niezwykłą wartość – stwierdził.
Duda podziękował zebranym, że za to, że „trwacie, pielęgnujecie przez pokolenia wszystko to, co dla nas tak cenne, bo to jest Rzeczpospolita rzeczywiście od pokoleń”.
„Wierzę, że kiedyś także i Ukraina ...”
Nawiązał do przedwojennych, wojennych i powojennych czasów.
– To może właśnie dlatego także w tej okolicy ten szaleńczo pojęty nacjonalizm ukraiński doprowadził do śmierci, do dramatycznej rzezi obywateli powiatu lubaczowskiego i miasta – tylu ludzi zginęło. Dziękuję, że o tym pamiętacie, dziękuję za tablice, które wmurowaliście, upamiętniając tych, którzy zostali brutalnie pomordowani – powiedział.
Prezydent podziękował lubaczowianiom za to, że rozumieją „co to znaczy pojednanie”.
– I dziękuję za te słowa, Panie Starosto, o współpracy, która biegnie przez tę granicę, i o życzliwości, którą z jednej i drugiej strony staracie się okazywać. W ten sposób właśnie buduje się więzi międzyludzkie, które mogą budować Unię Europejską i są tak ważne dla europejskiej wspólnoty. Wierzę, że kiedyś także i Ukraina jako wolne, niepodległe państwo zostanie przyjęta do Unii Europejskiej – wyraził nadzieję.
Andrzej Duda przypomniał wizytę Jana Pawła II, który w czerwcu 1991 roku gościł w Lubaczowie.
– A wtedy On tutaj, patrząc na tę jemu współczesną Polskę – która przestała być tamtą straszną, czarną, komunistyczną, nie wolną, nie w pełni suwerenną, nie w pełni niepodległą Polską, ale wychodziła na zupełnie nowy dla niej krąg, także i zagrożeń dla człowieka, dla jego duszy – mówił: „Nie dajmy sobie odebrać tych naszych korzeni zaszczepionych bożą myślą w naszych dziejach i naszych domach” – i te słowa pozostają cały czas aktualne wobec zmieniających się także wyzwań współczesności i przyszłości” – przywołał słowa papieża.
„Mamy prawo do tego, by czerpać ...”
Prezydent odniósł się także do poprzedzających jego wizytę wyborów do Parlamentu Europejskiego. Przekonywał, że „chciałbym, żeby jak najwięcej moich rodaków do tych wyborów poszło po to, by pokazać także Unii Europejskiej, że jesteśmy demokratycznym narodem, który sprawy europejskie traktuje poważnie i bierze je w swoje ręce”.
Nadmienił także, że „Mamy prawo do tego, by czerpać środki z Unii Europejskiej i rozwijać nasz kraj, bo byliśmy przez lata za żelazną kurtyną nie ze swojej winy. Mam głębokie poczucie, że to jest dług, który dzisiaj tamta wolna część Europy – która była wolna cały czas od II wojny światowej – spłaca naszym żołnierzom, którzy polegli pod Monte Cassino i w innych miejscach, niosąc jej wolność. Tamta krew wołała o zadośćuczynienie dla Rzeczypospolitej, dobrze, że ono dzisiaj jest realizowane. Ono się po prostu Polsce i wszystkim innym zwyczajnie należy”.
Po przemówieniu prezydent w otoczeniu ściśle otaczających go funkcjonariuszy Służby Ochrony Państwa przechadzał się wśród zgromadzonych i chętnie pozował do wspólnych zdjęć.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.A pan prezydent miał wątpliwości przy zmianie ustawy IPN co oznacza nacjonalizm ukraiński. Nie można znieść zakłamania pana Dudy. Na pewno na pana nie zagłosuję.
Od dziecka uczono kiedyś co to takiego marionetka. Dziś suweren za mamonę stawia na urzędy.
Pan prezydent w tej kwestii nie jest wiarygodny.
Jak dużo dalej jak zaraz za Hermanowicami na piechotę 2 godziny a rowerem 0.5 h
Pojednanie to dobra rzecz,o ile mówi się prawdę o przeszłości.W stosunkach polsko-ukraińskich mam jednak wrażenie,że tej prawdy bardzo brakuje.
Spieprzaj dziadu. Ty potrafisz cokolwiek innego od toczenia jadu?
A pan prezydent miał wątpliwości przy zmianie ustawy IPN co oznacza nacjonalizm ukraiński. Nie można znieść zakłamania pana Dudy. Na pewno na pana nie zagłosuję.
Od dziecka uczono kiedyś co to takiego marionetka. Dziś suweren za mamonę stawia na urzędy.
Pan prezydent w tej kwestii nie jest wiarygodny.